Sport.pl

Michniewicz zeznaje: Przełom w ściganiu korupcji?

Czy to przełom w ściganiu korupcji w polskiej piłce? W środę rano do wrocławskiej prokuratury sam zgłosił się Czesław Michniewicz, były trener piłkarzy Lecha Poznań i Zagłębia Lubin. Nie postawiono mu żadnych zarzutów
Michniewicz zgłosił się do prokuratury »

Od dawna spekulowano, że jakaś część środowiska piłkarskiego współpracuje z organami ścigania, ale dopiero wczoraj poznaliśmy pierwsze nazwisko świadka. - Trener Michniewicz przyszedł do nas dobrowolnie. Przez kilka godzin składał obszerne zeznania dotyczące afery korupcyjnej w polskim futbolu - mówi "Gazecie" Edward Zalewski, szef prokuratorów prowadzących śledztwo w aferze korupcyjnej.
Po zatrzymaniu Piotra R. - jakie konsekwencje mogą spotkać Lecha


We wtorek do prokuratury zadzwonił Maciej Urbański, pełnomocnik prawny trenera i uzgodnił wizytę Michniewicza we Wrocławiu.

Do końca nie wiadomo, czy Michniewicz opowiadał prokuratorom tylko o zdarzeniach, które bezpośrednio dotyczą korupcji w Lechu Poznań.

- Absolutnie nie ujawnimy, czego dotyczyły zeznania pana Michniewicza. To tajemnica śledztwa - podkreśla Zalewski. Odmówił też odpowiedzi na pytanie, czy informacje przekazane przez Michniewicza wzbogaciły wiedzę śledczych o aferze i wprowadziły do sprawy nowe wątki.

- Pan Michniewicz został przesłuchany przez prokuratora w charakterze świadka i nie postawiliśmy mu żadnych zarzutów - zaznacza prokurator Zalewski.

- To oczywiste, że głównym powodem zgłoszenia się trenera były ostatnie zatrzymania osób związanych z Lechem Poznań, w którym kiedyś pracował - tłumaczy adwokat Maciej Urbański. - Szkoleniowiec przedstawił swoją wiedzę na temat zdarzeń w tym klubie. Gdy skończył, prokuratorzy zadawali pytania dotyczące innych faktów i korupcji w środowisku piłkarskim. Trener dzielił się z nimi swoją wiedzą. Zaznaczam, że nie były poruszane kwestie dotyczące pracy pana Michniewicza w innych klubach, a więc Amice Wronki, Zagłębiu Lubin czy Arce Gdynia - twierdzi adwokat szkoleniowca.

W czwartek Michniewicz wraz z prowadzoną przez siebie Arką Gdynia wyjeżdża na zgrupowanie do Turcji. Nie można wykluczyć, że po powrocie będzie wzywany do Wrocławia na kolejne przesłuchania.

Czesław Michniewicz to jeden z najbardziej obiecujących, ale już utytułowanych szkoleniowców średniego pokolenia. Pracował w Amice Wronki, później w Lechu Poznań, z którym wywalczył Puchar i Superpuchar Polski. Największy sukces osiągnął jednak z Zagłębiem Lubin, zdobywając w 2006 roku mistrzostwo Polski. Od obecnego sezonu pracuje w Arce Gdynia.

Zatrzymanie Piotra R. uderzy w wizerunek Lecha


W sezonie 2003/04 Michniewicz prowadził Lecha. Trzej jego byli lub obecni piłkarze - Piotr R., Waldemar K. Zbigniew W. oraz były klubowy działacz Przemysław E. - mają już zarzuty korupcyjny za tamten sezon. Wiosną 2004 roku gracze Lecha za 35 tys. dol. mieli sprzedać mecz Świtowi Nowy Dwór. Przy ustawianiu tego pojedynku piłkarze Lecha współdziałali z oskarżonym o kierowanie mafią piłkarską Ryszardem F. pseudonim "Fryjzer" oraz byłem trenerem Świtu i reprezentacji Polski Januszem W. Piłkarze Lecha mieli też domagać się do działacza Górnika Polkowice 150 tys. zł łapówki w zamian za odpuszczenie im meczu.

Piłkarz Piotr R. oraz działacz Przemysław W. częściowo przyznali się do winy i zostali zwolnieni z aresztu za poręczeniem majątkowym - odpowiednio 170 i 150 tys. zł. Ostatni z zatrzymanych piłkarzy Lecha, Waldemar K., potwierdził pewne ustalenia prokuratorów, ale nie przyznał się do winy. Musi wpłacić 100 tys. zł kaucji i ma zakaz opuszczania kraju.

- Nasza wiedza na temat ustawiania meczów w polskiej piłce jest ogromna, dlatego sugeruję, aby osoby ze środowiska piłkarskiego same zgłaszały się prokuratury, bo prędzej czy później i tak po nich przyjedziemy. Jeśli ktoś ma wiedzę bądź uczestniczył w korupcji, niech do nas przyjdzie i opowie o zdarzeniach z przeszłości. Takie zachowanie wpłynie na wysokość kary, która oczywiście będzie mniejsza - apeluje prokurator Edward Zalewski.

Michniewicz: To normalne, że mnie przesłuchali - czytaj tutaj »