Sport.pl

Maciej Szmatiuk: Nie boję się ekstraklasy

Rozmawiał Grzegorz Kubicki
30.06.2009 , aktualizacja: 30.06.2009 21:48
A A A
Maciej Szmatiuk w koszulce Podbeskidzia. W przyszłym sezonie grać będzie w Arce

Maciej Szmatiuk w koszulce Podbeskidzia. W przyszłym sezonie grać będzie w Arce (Fot. Kuba Atys / AG)

Pierwszymi nowymi piłkarzami, którzy podpiszą kontrakty z Arką (na dwa lata) będą pomocnik Filip Burkhardt (ostatnio Warta Poznań) i obrońca Maciej Szmatiuk (Podbeskidzie Bielsko-Biała).
Grzegorz Kubicki: Dwa lata temu, kiedy Arka była w II lidze, rozegrała dwa mecze z pana Podbeskidziem. Pamięta pan tamte spotkania?

Maciej Szmatiuk: U siebie przegraliśmy 0:1, a bramkę straciliśmy w momencie, kiedy mnie nie było na boisku. W jednej z akcji starłem się z Krzysztofem Sobierajem i sędzia kazał mi zejść poza boisko, bo miałem rozcięty łuk brwiowy. Arka miała w tym momencie rzut rożny i właśnie po nim strzeliła bramkę. Rewanż w Gdyni był dramatyczny. Do 70. minuty prowadziliśmy 2:0, a jeszcze w 91. minucie - 2:1. Mimo to przegraliśmy. Najpierw Bartek Karwan popisał się znakomitym wolejem, a potem Arka miała jedenastkę, bo nasz obrońca Mike Mouzie zgarnął piłkę ręką w polu karnym. Chyba myślał, że gramy w siatkówkę, bo zachował się tak, jakby skakał do bloku.

Arka jeszcze nie wie, w której lidze zagra, ale mogło być nawet tak, że jej rywalem w barażu byłoby Podbeskidzie. W której drużynie by pan zagrał?

- Taka możliwość oddaje absurd sytuacji. Nie wiem, którzy zawodnicy powinni grać w barażach - ci, którym skończyły się już umowy, czy ci, którzy są nowi w zespole? A ja? Jedną połowę zagrałbym w koszulce Podbeskidzia, a drugą w stroju Arki.

W poprzednim sezonie grał pan we wszystkich meczach Podbeskidzia, w każdym od pierwszej do ostatniej minuty. I choć jest pan obrońcą, dostał pan tylko trzy żółte kartki.

- Miałem szczęście. W kilku sytuacjach, w których zasłużyłem na kartkę, udało mi się schować, zniknąć w zamieszaniu. W ostatnich sezonach nie narzekam na brak grania - na 68 możliwych spotkań rozegrałem 66. W poprzednim sezonie nie mogłem rozegrać 34. spotkania, bo z Kmitą Zabierzów wygraliśmy walkowerem. Rok wcześniej z powodu kartek opuściłem tylko jeden mecz - z Odrą Opole.

Boi się pan skoku do ekstraklasy?

- Nie ma się czego bać. W I lidze graliśmy z Zagłębiem Lubin, Widzewem Łódź, Koroną Kielce, Wisłą Płock czy rok wcześniej Arką. To zespoły niemal z ekstraklasy, które mają wielu doświadczonych piłkarzy. Ale mimo to potrafiliśmy z nimi walczyć, choć w Podbeskidziu nie mieliśmy tylu pieniędzy i znanych nazwisk.

Po odejściu Dariusza Żurawia w obronie Arki jest potężna dziura. Da pan radę ją załatać?

- Szkoda, że Darka nie będzie, bo to gracz, przy boku którego wiele można się nauczyć. Zrobię wszystko, aby jego brak był jak najmniej widoczny. Ale nie chcę, żeby mówiono o mnie: "To ten, co ma zastąpić Żurawia". Przyszedłem do Arki po to, aby zapieprzać na treningach i sprawić, aby zespół był jak najwyżej w tabeli.

Jak pana przyjęli piłkarze?

- Atmosfera jest fajna. Już wcześniej znałem się z Andrzejem Bledzewskim. Innych piłkarzy znam z boiska, bo grałem przeciwko nim.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Ekstraklasa 2016/17

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Legia Warszawa 35 40 69-31 20 9 6
2 Jagiellonia Białystok 35 38 60-36 20 7 8
3 Lech Poznań 35 38 58-26 19 8 8
4 Lechia Gdańsk 35 38 53-37 19 7 9
5 Korona Kielce 35 28 47-61 14 5 16
6 Wisła Kraków 35 26 52-53 14 6 15
7 Pogoń Szczecin 35 22 48-50 10 13 12
8 Bruk-Bet Termalica 35 22 52 12 7 16
9 Zagłębie Lubin 35 31 47-41 13 11 11
10 Wisła Płock 35 28 49-50 12 11 12
11 Piast Gliwice 35 25 40-54 10 10 15
12 Cracovia Kraków 35 24 45-49 8 15 12
13 Śląsk Wrocław 35 23 44-52 10 10 15
14 Górnik Łęczna 35 21 44-58 9 9 17
15 Arka Gdynia 35 20 40-58 9 8 18
16 Ruch Chorzów 35 17 39-59 10 6 18

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa