Sport.pl

Co słychać u najbliższych rywali Lechii i Arki?

W piątek inauguracja rundy wiosennej w piłkarskiej ekstraklasie. Najsłabsza w lidze Odra Wodzisław mecz z Lechią Gdańsk zacznie z aż sześcioma nowymi piłkarzami w wyjściowym składzie. Ruch Chorzów, pierwszy rywal Arki Gdynia, nie przegrał zimą żadnego sparingu
- Mecz z Lechią będzie dla nas starciem o nadzieję - mówi trener Odry Marcin Brosz i dodaje. - Tuż przed inauguracją wiosny jesteśmy blisko wypracowania formy gwarantującej nam utrzymanie w lidze. Zimą dokonaliśmy sporo zmian w składzie, ale najważniejszy transfer dopiero przed nami. To... publiczność, na przyjście której bardzo liczymy.

Odra zagra z Lechią już w piątek (godz. 17.45). W tabeli między drużynami jest przepaść. Lechia z 26 pkt zajmuje szóste miejsce, Odra to czerwona latarnia ekstraklasy (11 pkt), która do miejsca dającego utrzymanie traci jednak tylko cztery punkty. W Wodzisławiu do sprawy utrzymania podeszli wyjątkowo poważnie, bo w przerwie zimowej zatrudniono tam aż ośmiu nowych (i co najważniejsze - wartościowych) piłkarzy. Do hitów zaliczane są transfery Mauro Cantoro (z Wisły Kraków), Brasilii (Jeonbuk Hyundai Motors) oraz Arkadiusza Onyszki (FC Midtjylland).

- Brasilia nie należy już do młodzieniaszków, ale z powodzeniem może jeszcze pograć na wysokim poziomie. Arek jest świetnie przygotowany. Dla jednych aferzysta, a dla mnie dużego kalibru profesjonalista. Cantoro natomiast jest waleczny, no i szybko wkomponował się w zespół. Z Marcinem Malinowskim rozumie się tak, jakby grali ze sobą co najmniej 10 lat - ocenia nowych piłkarzy drugi trener Odry Dariusz Dudek.

Cała trójka już od pierwszego meczu z Lechią powinna wskoczyć do wyjściowego składu Odry. Szansę na grę w pierwszej jedenastce mogą też dostać trzej kolejni nowi gracze: Filip Luksik (ostatnio Sigma Ołomuniec B), Stanislav Velicky (FK Senica) oraz Robert Kolendowicz (Zagłębie Lubin). Duże wrażenie na obserwatorach robią Słowacy. Pierwszy ma wypełnić lukę, która powstała po odejściu latem Sławomira Szarego. Drugi to defensywny pomocnik, którego trener Brosz ustawia jednak na pozycji stopera. Velicky do Odry przyszedł z piątej drużyny słowackiej ekstraklasy i już teraz stał się najlepszym środkowym obrońcą w zespole.

Zimą Odrę wzmocnili także Gruzin Koba Shalamberidze (Spartaki Cchinwali) oraz Jakub Grzegorzewski (Cracovia). Oni jednak nie są typowani do pierwszego składu na mecz z Lechią.

Podczas przygotowań do rundy wiosennej (Odra była m.in. w Turcji) wodzisławianie rozegrali osiem sparingów. Po trzy wygrali i przegrali, dwa zakończyły się bezbramkowym remisem. W ostatnim meczu pokonali GKS Katowice 4:0.

W Odrze (jesienią niespodziewanie wygrała w Gdańsku 2:0, po golach Bueno i Tomasa Radzineviciusa) zapowiadają, że wiosną zespół będzie grał ustawieniem 4-4-2.

- Nie wykluczamy jednak korekt pod konkretnego rywala - zastrzega Dudek.

Arka w pierwszym meczu rundy wiosennej zmierzy się u siebie z Ruchem (sobota, godz. 19.15) i faworytem nie będzie. Dlaczego? Bo zespół z Chorzowa to rewelacja jesieni (4. miejsce), który ma wyrównany skład (z nowym reprezentantem Polski Maciejem Sadlokiem) i najskuteczniejszy w lidze duet napastników Andrzej Niedzielan - Artur Sobiech (w sumie strzelili jesienią 14 bramek).

W przerwie zimowej z Ruchu odszedł tylko i aż jeden piłkarz. Tomasz Brzyski, który podpisał kontrakt z Polonią Warszawa, w koncepcji trenera Dariusza Fornalika pełnił jedną z kluczowych ról. Tym bardziej że Fornalik - jako były obrońca - podczas treningów dużo uwagi poświęca grze defensywnej. Po odejściu Brzyskiego na lewej stronie zrobiła się dziura, którą próbuje załatać prawy obrońca Krzysztof Nykiel. W międzyczasie Ruch dogadał się z Marcinem Komorowskim z Legii, ale weto postawiły władze warszawskiego klubu. Problem z lewą stroną chorzowian dałby szansę Arce, jednak gdynianie borykają się z brakiem... prawego pomocnika. W sparingach grali tam dotychczasowy napastnik Tadas Labukas i lewoskrzydłowy Ljubomir Ljubenov, ale żaden z nich nie zachwycił.

W trakcie przygotowań (na obozach w Beskidach i Turcji) Ruch rozegrał osiem sparingów i żadnego z nich nie przegrał. Pięć meczów wygrał, trzy zremisował, strzelając w sumie 15 bramek i tracąc siedem. W wysokiej formie pozostaje Niedzielan, strzelec sześciu bramek, który w przerwie zimowej wahał się, czy odejść z Cichej (był po słowie z warszawską Polonią). Warto dodać, że szybko w nowym klubie odnalazł się Arkadiusz Piech, który przyszedł do Ruchu jako alternatywa w razie odejścia kogoś z dwójki Niedzielan-Sobiech. Mimo że obaj zostali, Piech będzie potrzebny. W trakcie przygotowań były napastnik Widzewa Łódź strzelił dwie bramki, czym przekonał do siebie Fornalika.

W poniedziałek odbyła się prezentacja zespołu przed rundą wiosenną. Po południu została też podpisana umowa sponsorska z firmą Tauron, która w znacznej mierze ma pomóc w rozwiązaniu problemów finansowych Ruchu. Klub zalega piłkarzom w wypłacaniu premii meczowych, wynoszących już ponad 650 tys. zł, co było głównym powodem protestu piłkarzy i opóźnienia przez nich wyjazdu na pierwsze zgrupowanie do Bielska-Białej.

W 3. kolejce Ruch wygrał z Arką 1:0 po golu Sobiecha (w 88. min Grzegorz Niciński nie wykorzystał rzutu karnego dla Arki). Po tym meczu pracę w Gdyni stracił Marek Chojnacki, zastąpiony przez Dariusza Pasiekę.