Sport.pl

Marciano Bruma gwiazdą? Zawalił najwięcej goli

Marciano Bruma, holenderski obrońca Arki, który zbiera w tym sezonie najwięcej pochwał w drużynie z Gdyni, zawalił najwięcej bramek w zespole - wynika z analizy ?Gazety
WIDEO: Zobacz jak Arka traci gole »

Obrona Arki przez długi czas była postrzegana za jedną z najlepszych w lidze (w sześciu meczach rundy jesiennej drużyna z Gdyni nie dała sobie strzelić bramki), ale to już stare dzieje. Po 17 kolejkach gdynianie mają straconych 18 goli, w tym cztery w dwóch meczach wiosny na swoim boisku (0:1 z Wisłą i 0:3 z Lechem). Po obu meczach w Gdyni narzekali, że nie dość, że Arka traci bramki dopiero w końcówce, to jeszcze po indywidualnych błędach, najczęściej obrońców. Sprawdziliśmy, który piłkarz w tym sezonie robi tych błędów najwięcej.

Niespodziewanie najwięcej bramek - pięć - zawalił zawodnik, który jest w Arce najczęściej chwalony, czyli Bruma. Po rundzie jesiennej Holender był nawet przymierzany do jedenastki rundy (jako najlepszy prawy obrońca w lidze), ale byłoby to zdecydowanie na wyrost. Bruma zawalił bowiem jesienią trzy bramki (z Lechią, Polonią Bytom i Legią), a wiosną zdążył już dołożyć dwa kolejne błędy (oba w meczu z Lechem). To on jest też autorem jednej z najbardziej kuriozalnych bramek tego sezonu, kiedy w Bytomiu pięknym strzałem głową przelobował swojego bramkarza.

Niewiele mniej mają na sumieniu bramkarz Norbert Witkowski (odszedł zimą z Arki), lewy obrońca Emil Noll i defensywny pomocnik Michał Płotka, który grał też na środku obrony. W przypadku Nolla zadziwiające jest to, że dwa gole zawalił po przegranym pojedynku główkowym. A ma 194 cm wzrostu.

- Śledzimy, kto ponosi winę przy kolejnych bramkach - mówi trener Arki Dariusz Pasieka. - Warto jednak zauważyć, że kiedy gramy w optymalnym ustawieniu obrony, z Brumą, Szmatiukiem, Roziciem i Nollem, tych bramek tracimy już dużo mniej. Niestety, nie zawsze tak się da i wtedy pojawia się problem. Taki będzie też w piątek w Zabrzu, kiedy za kartki nie zagra Rozić.

Jak Arka traciła w tym sezonie bramki, czyli kto, kiedy i co zawinił

1. kolejka. Wisła - Arka 1:0. Andraż Kirm zakręcił Emilem Nollem, dośrodkował, a Norbert Witkowski odbił piłkę prosto na głowę stojącego przed bramką Patryka Małeckiego. Winni: Noll i Witkowski.

Zobacz gola z meczu Wisła - Arka »

4. kolejka. Zagłębie - Arka 1:0. Michał Płotka przegrał pojedynek główkowy z Dusanem Dokiciem, mało zwrotny w tej akcji Maciej Szmatiuk źle obliczył lot piłki i wykorzystał to Arkadiusz Woźniak. Winni: Szmatiuk i Płotka.

Zobacz fatalny błąd Szmatiuka »

5. kolejka. Arka - Widzew 1:1. Goście rozegrali aut, po którym Płotka źle wybił piłkę. Przejął ją Przemysław Oziębała, strzelił, a Witkowski odbił piłkę przed siebie. Darvydas Sernas nie miał problemu ze strzeleniem bramki na 1:0. Winni : Płotka i Witkowski.

Płotka źle wybija piłkę i... - zobacz »

7. kolejka. Cracovia - Arka 2:0. Przy pierwszej bramce błąd popełnił... sędzia Adam Lyczmański. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego do piłki skakali Witkowski i Piotr Polczak. Obrońca Arki uderzył bramkarza Arki łokciem w twarz i Witkowski sam wbił sobie piłkę do bramki. Sędzia gola niesłusznie uznał. W drugiej połowie Radosław Matusiak ograł Nolla (obrońca Arki najpierw odwrócił się od piłki, a potem się jeszcze poślizgnął), dośrodkował, Marian Jarabica trącił jeszcze piłkę nogę, a Bartosz Ślusarski z bliska wpakował ją do bramki. Pytanie, czy przy przyjęciu piłki Matusiak nie dotykał piłki ręką? Winny: Noll.

Matusiak wykorzystuje błąd Nolla - zobacz »

9. kolejka. Lechia - Arka 1:0. Paweł Nowak dośrodkował z rzutu wolnego, a Piotr Wiśniewski wykorzystał nieporozumienie Witkowskiego z obrońcami i strzelił głową zwycięską bramkę. Wiśniewskiego miał pilnować Marciano Bruma, który najpierw zgubił krycie, a potem nie doskoczył do piłki. Winny: Bruma.

Kolejny błąd obrońcy Arki - wideo »

12. kolejka. Arka - Korona 2:1. Piękną bramkę na 1:1 strzelił Edi Andradina. Długą piłkę zagrał Aleksandar Vuković, Maciej Korzym nie pozwolił jej sobie odebrać pilnującemu go Brumie i zagrał do nadbiegającego Ediego. Ten strzelił nie do obrony z 20 m. Gol był piękny, ale za akcją i Edim nie wrócili Paweł Zawistowski i zwłaszcza defensywny pomocnik Płotka. Winni: Płotka, Zawistowski.

Kapitalny gol Ediego - zobacz »

13. kolejka. Polonia Bytom - Arka 2:0. Dwa kolosalne błędy. Pierwszy gol - Płotka zbyt długo czekał z wybiciem piłki, trafił prosto w Mariusza Ujka, a ten wyszedł na czystą pozycję i pokonał Witkowskiego. Drugi gol - David Kobylik zagrał długą piłkę, Bruma chciał zagrać ją głową do Witkowskiego, ale... przelobował swojego bramkarza. Winni: Płotka, Bruma.

Dwa gole po dwóch błędach obrońców Arki - zobacz »

14. kolejka. Legia - Arka 3:0. 1:0 - Ivica Vrdoljak wykorzystał karnego, którego nie powinno jednak być. Tuż przed bramką Arki Miroslav Radović pociągnął jak worek Brumę, sędzia nie zareagował, ale Witkowski i tak złapał piłkę po dośrodkowaniu Vrdoljaka. Kiedy Bruma i Radović podnosili się z murawy, obrońca Arki bez sensu pociągnął Radovicia i tym razem sędzia to zauważył. 2:0 - Maciej Iwański ładnie podał do Bruno Mezengi, ten uderzył z ostrego kąta w krótki róg, a źle ustawiony Witkowski wbił sobie piłkę do siatki (choć i tak by wpadła). 3:0 - Tomasz Kiełbowicz strzelił z rzutu wolnego z 19 m, wydawało się, że tym razem dobrze ustawiony Witkowski spokojnie złapie piłkę, ale ta wyślizgnęła mu się z rąk i wpadła do siatki. Winni: Witkowski (dwie bramki), Bruma.

Nieudany mecz Witkowskiego w Warszawie - zobacz »

15. kolejka. Arka - Śląsk 2:2. Po dośrodkowaniu Vuka Sotirovicia (którego nie upilnował Płotka), piłkę w polu karnym przyjął Tadeusz Socha. Otoczyli go Noll i Marcin Budziński. Socha chciał strzelać, upadł, a sędzia Szymon Marciniak podyktował rzut karny. Ale popełnił błąd, bo faulu nie było. Przemysław Kaźmierczak wykorzystał karnego. Drugą bramkę też strzelił Kaźmierczak, po tym, jak wygrał pojedynek główkowy z Nollem. Winni: Noll.

Arka łatwo traci gole w meczu ze Śląskiem - zobacz »

16. kolejka. Arka - Wisła 0:1. Noll znów przegrał pojedynek główkowy, tym razem z niższym o 14 cm Erikiem Cikosem. Do piłki dopadł Małecki, łatwo ograł Szmatiuka i lewą nogą strzelił pod poprzeczkę. Winni: Noll i Szmatiuk.

Małecki wykorzystuje błędy w ustawieniu obrońców Arki - zobacz »

17. kolejka. Arka - Lech 0:3. Pięć minut przed końcem Bruma pogubił się przed polem karnym, piłkę zabrał mu Rafał Murawski, który został sfaulowany przez obrońcę Arki. Murawski szybko wykonał rzut wolny, podał do Semira Stilicia, a ten do Bartosza Ślusarskiego, który z bliska strzelił do siatki. Do Ślusarskiego nie zdążył dobiec Robert Bednarek. Ta akcja podłamała Arkę, która straciła jeszcze dwie bramki. Przy drugiej, którą strzelił Artjoms Rudnevs, zawinił Ante Rozić, który źle wyprowadzał piłkę. Trzeci gol to ponownie błąd Brumy, który po pięknym podaniu Stilicia nie zdążył za Ślusarskim. Ten dograł do Tomasza Mikołajczaka i było 3:0. Winni: Bruma (dwie bramki), Bednarek, Rozić.

Lech punktuje Arkę w końcówce meczu - zobacz »

Polecamy - Najnowsze informacje sportowe z Trójmiasta