Sport.pl

Wielkie rozczarowanie w Gdyni. Arka zaczyna tonąć

- W taki sposób nie gra się o życie! Ta drużyna ma walczyć, ta drużyna ma zapier... od pierwszej do ostatniej minuty! - grzmi po remisie z Zagłębiem dyrektor Andrzej Czyżniewski.
Wynik piątkowego meczu został przyjęty w Gdyni z wielkim rozczarowaniem. Jeszcze więcej emocji wśród kibiców i w samym klubie wzbudził jednak styl gry gdyńskiej drużyny, która długimi minutami nie potrafiła w żaden sposób zagrozić bramce rywali.

- Jest mi wstyd, że nasi kibice nie dziękowali drużynie po meczu za walkę, zaangażowanie i determinację, tylko gwizdali - mówi Czyżniewski. - Czy było za co dziękować? Nie mam pretensji do kibiców. Najgorsze jest to, że oni mają do tego podstawy! Jeżeli taka sytuacja nie daje drużynie do myślenia, to nie wiem, co mam powiedzieć. Mną to wstrząsnęło. Te gwizdy odbieram osobiście.

Arka w czterech meczach rundy wiosennej zdobyła zaledwie dwa punkty. Ostatnia w tabeli Cracovia, która po rundzie jesiennej traciła do Arki dziewięć punktów, w tym samym czasie zdobyła ich osiem.

- Piłkarze Szatałowa grają o życie i to widać! A postawą naszej drużyny jestem rozczarowany. W taki sposób nie gra się o życie! Ta drużyna ma walczyć, ta drużyna ma zapier... od pierwszej do ostatniej minuty! - nie potrafi powstrzymać emocji dyrektor Arki.

Do początku rundy wiosennej, kiedy niskie miejsce w ekstraklasie tłumaczono płaską tabelą, trener Dariusz Pasieka miał w klubie wielkie poparcie. Czy wobec słabej postawy drużyny w ostatnich meczach i mizernego dorobku punktowego władze gdyńskiego klubu myślą o zmianie szkoleniowca?

- Do wtorku drużyna ma wolne. Nie rozpatruję meczu z Zagłębiem w kategorii szczęścia czy nieszczęścia. Zapamiętam obraz frustracji i gwizdy kibiców, na które nie pozwolę. Nie pozwolę na to, by nasi kibice byli zmuszeni do tego, by żegnać drużynę w ten sposób! Nie ma na to naszej zgody! Sposób i obraz gry musi się diametralnie, radykalnie zmienić. Drużyna ma walczyć z pasją i zaangażowaniem. Ma być skupiona wokół jednego celu, jakim jest utrzymanie w Gdyni ekstraklasy! A to, co widzieliśmy w piątek, to nie była walka zdeterminowanych ludzi - stanowczo podkreśla Czyżniewski i dodaje: - W każdej decyzji kierujemy się dobrem klubu. W takiej trudnej sytuacji, w jakiej się obecnie znaleźliśmy, różne scenariusze bierzemy pod rozwagę. Na dziś trenerem jest Dariusz Pasieka. Co będzie dalej? To wszystko, co mogę powiedzieć.

Czy dymisji obawia się sam Pasieka?

- Jestem w Bydgoszczy, we wtorek mam zaplanowane zajęcia z drużyną i nic więcej w tej kwestii nie mam do powiedzenia - powiedział w niedzielę wieczorem.

Następny mecz Arka rozegra za dwa tygodnie w Łodzi z Widzewem. Później czeka ją wyjazd do Białegostoku na mecz z Jagiellonią. Jak usłyszeliśmy w klubie, ultimatum dla trenera i drużyny nie będzie, ale czasu jest na tyle dużo, że niczego nie można wykluczyć.

Mecz po meczu. 19. kolejka Ekstraklasy  »