Sport.pl

Bożok: Na Słowacji Straka wyciągnął nas z dna

Miroslav Bożok jest jedynym piłkarzem Arki, który poznał warsztat nowego trenera gdyńskiej drużyny Franciszka Straki. W rozmowie z Przeglądym Sportowym słowacki pomocnik podkreśla, że Czech jest świetnym motywatorem.
Stań się fanem Trójmiasto - Sport.pl na portalu Facebook

- Trener do Ruzomberoka przyszedł po tym, gdy słabo rozpoczęliśmy sezon, jak dobrze pamiętam po czwartej kolejce - opowiada Bożok. - Nie mogliśmy wygrać, a na koncie mieliśmy tylko dwa punkciki. Okazał się doskonałym motywatorem, poustawiał nas na nowo taktycznie. Rundę kończyliśmy w środku tabeli, a potem już beze mnie drużyna zajęła 4. miejsce w końcowej tabeli.

Polecamy - Wszystko o Arce Gdynia



Jednocześnie piłkarz zaprzecza wcześniejszym doniesieniom, że to on przekonał Strakę do objęcia stanowiska w Arce. - Trener nawet do mnie nie dzwonił! Rozmawiałem jedynie z Romanem Bertą. Powiedziałem, że jest tutaj drużyna i klub, który ma zdecydowanie większy potencjał niż zajmowane miejsce w tabeli. Na tym moja rola się skończyła. Trenera Strakę do podjęcia pracy w Gdyni z pewnością przekonany argumenty władz Arki - podkreśla Bożok.

Więcej w "Przeglądzie Sportowym".

Więcej o: