Sport.pl

Frekwencja w piłkarskiej ekstraklasie: Arka w czołówce ligi, Lechia blisko końca

Na grającą na nowym stadionie Arkę, która rozpaczliwie broni się przed spadkiem, w rundzie wiosennej chodzi więcej kibiców niż na walczącą o europejskie puchary Lechię. W całej lidze najlepszą frekwencję ma Lech Poznań, który zdecydowanie wyprzedza Legię Warszawa i Wisłę Kraków.
Arka jako pierwsza z trójmiejskich drużyn grających w ekstraklasie doczekała się nowego stadionu. A nowe obiekty - jak pokazuje nasz ranking - przyciągają najwięcej kibiców także w Poznaniu, Warszawie i Krakowie. Paradoksalnie, bez większego znaczenia okazuje się czynnik sportowy, bo czwarta w klasyfikacji frekwencji Cracovia i piąta Arka to dwie ostatnie drużyny w ekstraklasie. Z kolei walcząca o europejskie puchary Lechia w zestawieniu jest na odległym 11. miejscu.

W Gdyni taniej, w Gdańsku leniwiej

- Wysoka frekwencja na meczach Arki wiosną ma dwie przyczyny - mówi Wojciech Pertkiewicz, dyrektor ds. marketingu w Arce. - Po pierwsze, działa magia nowego stadionu. Po drugie, polityka cenowa, jaką przyjęliśmy przed początkiem rundy, a więc atrakcyjne pakiety biletowo-karnetowe.

Średnia cena biletu na mecz Arki wynosi 23 zł, ale zawyża ją najdroższa wejściówka VIP, która kosztuje 125 zł. Dla porównania, aby obejrzeć mecz w Gdańsku, kibic zapłaci średnio o ponad 3 zł więcej (26,2 zł).

- Zracjonalizowanie cen przyniosło nam wymierne efekty - podkreśla Pertkiewicz. - Przed rundą wiosenną sprzedaliśmy ponad 4,5 tys. karnetów. Ponadto systematycznie powiększamy grono partnerów biznesowych. Wspierają nas też sami kibice rozprowadzający magazyny prasowe w zaprzyjaźnionych ośrodkach lokalnych - Rumi, Redzie czy Wejherowie.

Co ciekawe, na podobnym poziomie wygląda sprzedaż karnetów przy Traugutta.

- Od trzech sezonów utrzymujemy stałą liczbę 4,5 tys. sprzedanych karnetów. Sprzedaż nie ulega drastycznej zmianie, mimo że od dwóch sezonów nasz zespół bije się o czołowe miejsca - mówi Paweł Żelem, dyrektor działu marketingu i PR w Lechii. - Średnia frekwencja z rundy wiosennej na pewno nas nie zadowala. Dlatego podejmujemy szereg działań, które mają to poprawić, np. sześć zewnętrznych punktów sprzedaży biletów czy możliwość kupna wejściówki bez wychodzenia z domu przez internet. Z tej ostatniej opcji korzysta jednak niewielu kibiców - przyznaje Żelem.

Kompletu raczej nie będzie

Jak usłyszeliśmy w Gdyni, frekwencja na meczach Arki z pewnością wyglądałaby jeszcze lepiej, gdyby pozycja w tabeli była wyższa.

- Z pewnością niedzielne derby z Lechią jeszcze poprawią naszą średnią widownię - twierdzi Pertkiewicz. Na pytanie, czy po raz pierwszy wiosną stadion zapełni się do ostatniego miejsca, odpowiada: - Paradoksalnie zapowiadana na weekend ładna pogoda może nam zaszkodzić, bo sporo osób zamiast przyjść na stadion, wyjedzie na majówkę. Chciałbym się mylić, ale kompletu 14 tys. kibiców, bo tyle będzie wynosić pojemność stadionu na to spotkanie, raczej nie będzie [za zniszczenie sektora gości w Krakowie podczas meczu z Cracovią kibole Lechii zostali ukarani zakazem dopingu w trzech meczach wyjazdowych].

W Gdyni liczą, że oprócz derbów frekwencja podniesie się jeszcze na ostatnim meczu u siebie z Legią.

- A spadnie na pewno z Ruchem Chorzów. Mecz odbędzie się w mało sprzyjającym terminie - w środę 11 maja o godz. 16.15 - dodaje dyrektor marketingu Arki.

Kuchar: tak dalej być nie może!

Dwa tygodnie temu w wywiadzie dla "Gazety" właściciel Lechii Andrzej Kuchar mówił, że liczba kibiców na meczach Lechii to dla niego największe rozczarowanie: - Nie wiem, z czego może to wynikać. Odpowiedź musi jak najszybciej znaleźć dział marketingu, bo tak z pewnością nie powinno i nie może dalej być!

- To pewnego rodzaju paradoks, że choć lepiej dzieje się w klubie, to nie przekłada się to na wzrost frekwencji na trybunach. Tzn. im lepsze wyniki osiągają piłkarze Tomasza Kafarskiego, tym niższa frekwencja na stadionie. Np. na pucharowy mecz z Legią kibiców uprawnionych do wejścia na stadion [posiadacze karnetów i biletów] było 8,5 tys., ale ponad tysiąc osób z różnych względów ostatecznie nie przyszło - mówi Żelem.

W Gdyni problem jest innego rodzaju. Podczas wszystkich rozegranych wiosną meczów pustkami świeci za każdym razem trybuna "GOSiR", znajdująca się za jedną z bramek.

- Większość kibiców, którzy aktywnie angażują się w oprawę meczów, wybiera miejsce na "Górce", a więc za drugą bramką - tłumaczy Pertkiewicz. - Reszta kibiców mecz ogląda na trybunie "Tory" lub "Olimpijskiej", bo różnica w cenie między tymi sektorami a trybuną "GOSiR" nie jest na tyle znacząca, by wybierać miejsce za bramką. Poza tym lepiej w telewizji wygląda wypełniona trybuna wzdłuż boiska niż nieco rzadziej pokazywane i nieco mniej zapełnione miejsca za jedną z bramek. Obniżenie ceny na "GOSiR" nie spowoduje wzrostu frekwencji. Kibice po prostu przenieśliby się np. z "Torów" za bramkę, co ze względu na estetykę tych miejsc podczas transmisji telewizyjnych nie byłoby korzystne.

Kłopot bogactwa, czyli co wybrać?

O tym, że na nowy stadion przychodzą nowi kibice, którzy do tej pory mecze oglądali w telewizji, w Gdyni i trzech pozostałych miastach, zajmujących cztery pierwsze miejsca w rankingu frekwencji, przekonano się niemal z dnia na dzień.

- Tak też będzie i w Gdańsku, kiedy Lechia grać będzie na PGE Arenie - zapewnia Żelem. - Kluby z najwyższą obecnie frekwencją to Wisła i Lech. Wisła to jedna z najbardziej utytułowanych drużyn w polskiej lidze, Lech w Wielkopolsce nie ma za to żadnej konkurencji. Upadła Amica, upadł Groclin, koszykówka czy siatkówka nie mają tam tak mocnej pozycji, jak choćby na Pomorzu, gdzie fani mogą wybierać spośród kilkunastu drużyn w kilku dyscyplinach.

Kibice w Trójmieście już kilkukrotnie w tym sezonie musieli wybierać spośród wydarzeń sportowych, które w tym samym czasie odbywały się w Gdańsku, Sopocie i Gdyni. To, co dla ogółu trójmiejskiego sportu staje się atutem (bo nic tak nie pomaga w promocji sportu jak wielość wydarzeń sportowych na najwyższym poziomie), w szczególe okazuje się problematyczne dla kibiców, służb i mediów.

Klubśrednia widzów wiosną/mecze u siebie
Lech Poznań23,321 (5)
Legia Warszawa17,744 (4)
Wisła Kraków16,062 (4)
Cracovia9522 (5)
Arka Gdynia8465 (4)
Górnik Zabrze8415 (4)
Śląsk Wrocław8214 (5)
Widzew Łódź7831 (4)
Ruch Chorzów7274 (4)
Korona Kielce7001 (4)
Lechia Gdańsk6574 (3)
Zagłębie Lubin6257 (4)
Jagiellonia Białystok5918 (4)
Polonia Warszawa4184 (4)
Polonia Bytom3166 (3)
GKS Bełchatów2876 (3)
Arka:

8000 (Arka-Wisła Kraków 0:1)

10500 (Arka-Lech Poznań 0:3)

7140 (Arka-Zagłębie Lubin 1:1)

8220 (Arka-Cracovia 3:0)

SUMA: 33860

ŚREDNIA: 8465

Lechia:

6370 (Lechia-Polonia Bytom 2:1),

6233 (Lechia-GKS Bełchatów 0:0),

7120 (Lechia-Legia Warszawa 2:1).

SUMA: 19723

ŚREDNIA: 6574



Więcej o: