Sport.pl

Polak gwiazdą w Asseco Prokom Gdynia? - Trener pokłada we mnie nadzieję

25-letni Przemysław Zamojski powinien być w obecnym sezonie jednym z najważniejszych ogniw koszykarskiego mistrza Polski Asseco Prokom Gdynia. Miało się tak stać już w poprzednim sezonie jednak zawodnik niemal przez całe rozgrywki leczył kontuzję.
Równo rok temu Zamojski błyszczał podczas meczów przedsezonowych. Zdobywał seryjnie punkty i wydawało się, że sezon 2010/2011 będzie dla niego przełomowy. Mierzący 193 cm koszykarz doznał jednak poważnej kontuzji kolana, która wyłączyła go z gry niemal na cały sezon.

- Jestem zdrowy w 100 proc. i z niecierpliwością czekam na start nowego sezonu. Grać będę od początku i mam nadzieję, że cały sezon rozegram bez żadnych nieszczęśliwych urazów - mówi dla asseco.prokom.pl Zamojski. W ligowych rozgrywkach minionego sezonu rzucający obrońca Prokomu pojawił się parkiecie przez 1,5 min. w finałowym meczu z PGE Turów Zgorzelec. O wiele więcej minut dostawał podczas tegorocznych sparingowych spotkań. I ponownie, tak jak przed rokiem, był jednym z liderów Prokomu.

- Proces odbudowy po kontuzji przebiegał naprawdę bardzo sprawnie. Praktycznie po trzech miesiącach, w lutym, czułem, że jestem gotowy do gry. Trenowałem indywidualnie, musiałem odczekać 6-8 miesięcy, nie chcieliśmy niczego forsować ani przyśpieszać. Wspólnie z trenerem podjęliśmy decyzję, że poprzedni sezon będę odpoczywał. Teraz od kontuzji minął już rok, wszystko zaleczone jest w 100 proc. i absolutnie niczego nie muszę się obawiać - wyjaśnia Zamojski.

Koszykarz ma nadzieję, że także podczas sezonu regularnego będzie odgrywał w drużynie ważną rolę. - Trener pokłada we mnie nadzieję, daje mi minuty za co jestem bardzo wdzięczny i staram się odpłacać moja najlepszą grą po obu stronach parkietu. Bardzo się cieszę, że trener stawia na nas, na Polskich zawodników. Ten krajowy trzon został utrzymany, wzmocniliśmy się kilkoma bardziej doświadczonymi zawodnikami. Jest mieszanka młodości i świeżość z NBA, przyszedł do nas między innymi Alozno Gee. Wszystko zaczyna fajnie funkcjonować i z dnia na dzień wyglądamy lepiej jako drużyna - mówi Zamojski. Już w poniedziałek będzie on miał okazję sprawdzić się w oficjalnym meczu. Prokom zagra bowiem o Superpuchar Polski z Polpharmą Starogard Gdański. - Jest to mecz bardzo ważny dla nas. Pierwszy mecz w sezonie i od razu o dużą stawkę. Podstawa to koncentracja, nie możemy odpuszczać, a musimy bić się o każdą piłkę przez pełne 40 minut - kończy Zamojski.

Więcej o: