Sport.pl

Trener Polpharmy Starogard Gdański Zoran Sretenović prześladuje Asseco Prokom Gdynia

- Po takim meczu trudno powiedzieć coś mądrego. Emocje były tak ogromne, że jeszcze do mnie nie dotarło, że pokonaliśmy Asseco Prokom Gdynia - mówi Zoran Sretenović, trener Polpharmy Starogard Gdański.
W poniedziałek Polpharma sensacyjnie pokonała Asseco Prokom w meczu o Superpuchar Polski 79:78.

- Kluczem do zwycięstwa było nasze nastawienie. Przed meczem mówiłem chłopakom w szatni, że muszą uwierzyć w swoje możliwości i dać z siebie wszystko. Nieważne bowiem, z kim się gra, na parkiecie walczy pięciu na pięciu i wszystko się może zdarzyć - stwierdził Sretenović.

Od kiedy Serb pojawił się w Polpharmie (w trakcie poprzedniego sezonu) stał się w Starogardzie człowiekiem sukcesu. W 2011 r. wywalczył Puchar Polski pokonując m.in. w Gdyni, w meczu półfinałowym Asseco Prokom.

- Oba sukcesy są na równi ważne i strasznie ciężko było je wywalczyć - dodaje Sretenović.

W poniedziałek Polpharma trafiła aż 11 rzutów za trzy punkty, m.in. sześć razy Michael Hicks, cztery Ivan Koljević.

- Nie chciałbym nikogo w mojej drużynie wyróżniać, bo na słowa uznania zasłużyli wszyscy zawodnicy, także ci, którzy w ogóle nie pojawili się na parkiecie. Siedząc jednak na ławce także mieli wkład w nasze zwycięstwo. Jeszcze raz wielkie brawa dla mojego zespołu. We wtorek musimy jednak zapomnieć o tym meczu i rozpocząć przygotowania do spotkania z AZS w Koszalinie - kończy trener Polpharmy.

Czy cheerleaderki na meczach piłkarskich to dobry pomysł? [ZDJĘCIA]




Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: