Ratko Varda kontra Adam Hrycaniuk. Wygrana Asseco Prokom Gdynia podtrzyma wiarę

Koszykarze Asseco Prokom Gdynia zagrają w środę w Eurolidze z jedyną drużyną, która jest w ich zasięgu. Jeśli pokonają w Lubljanie Union Olimpiję, wiara w awans do Top 16 wcale nie musi umrzeć tak szybko.
Choć już przed startem Euroligi większość kibiców i dziennikarzy nie dawała Prokomowi szans na wyjście z grupy (a w skrajnych przypadkach nawet na jakąkolwiek wygraną), koszykarze z Gdyni cały czas zapewniają, że wierzą w awans do Top 16. Po porażkach w Barcelonie i zwłaszcza u siebie z Galatasaray Stambuł już w trzeciej kolejce rozegrają jednak spotkanie, którego - jeśli marzą o awansie - nie mogą przegrać. Union Olimpija to bowiem jedyny rywal, który wydaje się być w zasięgu mistrzów Polski.

Olimpija, podobnie jak Prokom, przegrała na razie dwa mecze. Obie porażki były bolesne, ale Słoweńcy grali z faworytami grupy - u siebie z Barceloną (64:86) i na wyjeździe z Montepaschi Siena (57:79). W Lubljanie, podobnie jak w Gdyni wierzą, że dzisiejszy mecz będzie przełomowy i sprawi, że ich zespół nadal będzie się liczył w walce o Top 16.

Hitem wieczoru będzie występ przeciwko Prokomowi Ratko Vardy, który w dwóch poprzednich sezonach był ważnym graczem mistrza Polski. Latem wydawało się, że Serb zostanie w Gdyni na kolejny sezon, ale przedłużający się proces budowy budżetu sprawił, że Varda nie chciał dużej czekać i podpisał kontrakt z Olimpiją. Nowy sezon Euroligi Serb rozpoczął od dobrego występu przeciwko Barcelonie, której rzucił 16 pkt (miał też cztery zbiórki). W meczu z Montepaschi był już słabszy - siedem punktów i dwie zbiórki. Po tym, jak Varda zrezygnował z przedłużenia umowy z Prokomem, klub z Gdyni postanowił nie szukać nowego centra i dać szansę Adamowi Hrycaniukowi i Adamowi Łapecie. Ich rywalizacja z Vardą będzie atrakcją dzisiejszego spotkania.

W składzie Olimpiji jest też inna była gwiazda Prokomu Goran Jagodnik, który jest nawet kapitanem zespołu, ale on dziś nie zagra. Na ostatnim treningu przed startem Euroligi Jagodnik dostał cios w brzuch, konieczny był zabieg i do gry wróci dopiero w drugiej połowie listopada.

Przed meczem w Lubljanie jednym z największych problemów Prokomu są... podróże. Jeszcze w poniedziałek mistrzowie Polski grali w Mińsku mecz ligi VTB, a niedługo po nim - dokładnie o godz. 4 w nocy - ruszyli w podróż do Słowenii. - Ani jednego, ani drugiego meczu nie udało się przełożyć, nasi rywale już wcześniej mieli bowiem wynajęte hale, terminy były nie do ruszenia - mówi trener Prokomu Tomas Pacesas.

Mecz w Lubljanie rozpocznie się o godz. 20.45. Transmisja w Canal+ Sport, relacja na trojmiasto.sport.pl.

Ratko Varda grał w Prokomie w dwóch poprzednich sezonach, z drużyną mistrza Polski wywalczył m.in. historyczny awans do ćwierćfinału Euroligi. Jego średnie w ostatnim sezonie Euroligi to 13,3 pkt i 4,5 zbiórki. W obecnym - już w barwach Olimpiji - rzuca średnio 11,5 pkt i ma dwie zbiórki.

Goran Jagodnik to jedna z największych gwiazd w historii Prokomu, grał w nim w latach 2002-2006. Rzadko który zawodnik miał taki wpływ na grę mistrza Polski. W swoim najlepszym sezonie w Prokomie Jagodnik rzucał w lidze polskiej średnio 19,1 pkt. W środę nie zagra z powodu kontuzji.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »