W Asseco Prokom Gdynia wciąż wierzą w awans do Top 16

- Przegraliśmy już trzy mecze w Eurolidze, ale trzeba pamiętać, że dwa z nich rozegraliśmy na wyjeździe. Wierzę, że wciąż mamy szansę na awans do Top 16 - mówi po środowej euroligowej porażce środkowy Asseco Prokom Gdynia Adam Hrycaniuk.
Tym razem mistrzowie Polski ulegli Unionowi Olimpija Lubljana 62:70 i jako jedyny zespół grupy D wciąż pozostają bez zwycięstwa.

- Nie graliśmy zespołowo. Oddaliśmy zbyt wiele trudnych rzutów. Z drugiej strony pozwalaliśmy rywalom, aby dochodzili do łatwych pozycji rzutowych - wyjaśnia Hrycaniuk.

Z postawy swojego zespołu nie jest zadowolony również trener Prokomu Tomas Pacesas. - Przegraliśmy mecz w pierwszej kwarcie [mistrzowie Polski ulegli w niej 16:25]. Grając na wyjeździe nie można w taki sposób rozpoczynać spotkania. W kolejnych odsłonach starcia staraliśmy się odwrócić losy meczu, ale się nie udało.

Kolejne euroligowe spotkanie (9 listopada) gdynianie rozegrają już na własnym parkiecie, a ich przeciwnikiem będzie Uniks Kazań.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »