PILNE! Tomas Pacesas podał się do dymisji! Odchodzi z Asseco Prokom Gdynia!

Tomas Pacesas, jedna z najważniejszych postaci w historii ligowej koszykówki w Polsce, odchodzi z Asseco Prokom Gdynia.
Pacesas to ikona Prokomu, ośmiokrotnie zdobywał z nim mistrzostwo Polski - cztery razy jako koszykarz, cztery razy jako trener.

Po przyjeździe do Polski najpierw grał w Legii Warszawa, potem Śląsku Wrocław i Anwilu Włocławek, aż w końcu trafił do Prokomu. Ze Śląskiem i Anwilem także zdobywał mistrzostwo Polski, a więc w sumie ma już 10 tytułów z rzędu!

Pacesas to także brązowy medalista Igrzysk Olimpijskich w Atlancie oraz mistrz Rosji z Uralem Great Perm.

Jako trener osiągnął z Prokomem historyczny sukces dla polskiej koszykówki - w sezonie 2009/2010 awansował do najlepszej ósemki Euroligi, odpadł w ćwierćfinale z Olympiakosem Pireus. Został wtedy uhonorowany nagrodą Euroligi jako trzeci najlepszy trener sezonu.

W najbliższych spotkaniach drużynę Prokomu ma poprowadzić dotychczasowy asystent Pacesasa - Andrzej Adamek.

- Póki co trenerem naszego zespołu będzie Andrzej Adamek, choć niewykluczone, że zostanie nim do końca sezonu. Za wcześnie na takie decyzje - mówi prezes Asseco Prokom Przemysław Sęczkowski i dodaje: - To nie było tak, że trener Pacesas podał się do dymisji [taka informacja ukazała się na stronie klubu]. Po prosto podjęliśmy wspólną decyzję o rozstaniu. Już w trakcie sezonu coraz głośniej mówiło się o tym, że to koniec pewnej epoki. A odejście Tomasa jest jednym z elementów tego procesu. On chciał pracować z zespołem, który walczy w Europie. U nas takiej gwarancji by nie miał.

Z naszych informacji wynika, że Pacesas złożył dymisję z powodu fatalnej sytuacji finansowej klubu z Gdyni. W tym roku klub ma najmniejszy budżet od wielu lat, co więcej - nadal nie jest on jeszcze zamknięty. Pacesas wielokrotnie w tym sezonie rozmawiał z właścicielem klubu Ryszardem Krauze o możliwościach wzmocnienia zespołu, ale ten systematycznie odmawiał, tłumacząc się brakiem środków. Co więcej, Prokom stracił w tym sezonie już trzech ważnych graczy - Alonzo Gee, Devina Browna i Olivera Lafayette'a, a do zespołu dołączyli tylko wracający po ciężkiej kontuzji Robert Witka i znaleziony w Libanie słabiutki Quinton Day.

Odejście Pacesasa może oznaczać kolejne osłabienia mistrzów Polski. Prokom może stracić m.in. Litwina Donatasa Motiejunasa. - Nic mi na ten temat nie wiadomo - mówi Sęczkowski.