Sport.pl

Nowe rządy w Asseco Prokom Gdynia. Rządy Waltera Jeklina

Trener Tomas Pacesas, po ośmiu mistrzostwach Polski z rzędu, odszedł z Asseco Prokom Gdynia. Władzę nad drużyną mistrza Polski przejmie teraz Walter Jeklin.
- To była nasza wspólna decyzja, o której rozmawialiśmy tak naprawdę już od wielu miesięcy. Pewna formuła po prostu się wyczerpała, obie strony uznały, że jest to odpowiedni moment, żeby zakończyć współpracę - mówi o rozstaniu z Pacesasem właściciel klubu Ryszard Krauze i dodaje: - Jestem ostatni, który powiedziałby, że Tomas wykonał złą robotę. Wręcz przeciwnie. Przez te wszystkie lata dał z siebie, co mógł. Zarówno jako zawodnik, jak i trener. I za to wszystko mu dziękujemy. A my zaczynamy nowy rozdział.

Pacesas to ikona Prokomu - ośmiokrotnie zdobywał z nim mistrzostwo Polski (cztery razy jako koszykarz, cztery razy jako trener). Po przyjeździe do Polski najpierw grał w Legii Warszawa, potem Śląsku Wrocław, Anwilu Włocławek, aż w końcu trafił do Prokomu. Ze Śląskiem i Anwilem także zdobywał mistrzostwo, a więc ma już 10 tytułów z rzędu. Jako trener osiągnął z Prokomem historyczny sukces dla polskiej koszykówki - w sezonie 2009/2010 awansował do najlepszej ósemki Euroligi.



Litwin nie chce rozmawiać o swoim odejściu: - Biorą pełną odpowiedzialność za to, co zrobiłem i za to, czego nie zrobiłem. Więcej, na razie, nie chcę mówić.

Z naszych informacji wynika, że rozstanie z Pacesasem to jeden z elementów (ale najważniejszy) zmiany koncepcji funkcjonowania klubu z Gdyni. Od poniedziałku nowym wiceprezesem ds. sportowych w Prokomie będzie bowiem dyrektor reprezentacji Polski Walter Jeklin i toon będzie teraz odpowiadał za drużynę. Choć... dopiero od nowego sezonu.

- Walter będzie odpowiedzialny za budowanie zespołu na przyszły sezon. Włącznie z trenerem. Ma teraz czas na zaproponowanie nowej kadry - mówi Krauze, który dodaje, że trenerem zespołu będzie na razie dotychczasowy asystent Pacesasa Andrzej Adamek. Krauze zapewnia jednocześnie, że wcale nie odpuszcza obecnego sezonu: - Będziemy walczyć o kolejne mistrzostwo.

Jak ma wyglądać nowy Prokom? Krauze chce dać szansę młodych polskim koszykarzom, jak np. Mateusz Ponitka czy Przemysław Karnowski, a do nich dokupić gwiazdy.

- Trzech, czterech młodych Polaków, dwóch, trzech bardziej doświadczonych, a reszta zespołu to najlepsze z gwiazd, na jakie byłoby nas stać. To wydaje się być optymalny model drużyny - przyznaje Krauze.

Nieoficjalnie mówi się, że za rozstaniem z Pacesasem i zmianą koncepcji klubu oraz drużyny, stoi prezes PZKosz. Grzegorz Bachański, atakowany zresztą ostatnio przez Pacesasa na blogu.

- Rozmawiałem często zarówno z prezesem Ludwiczukiem, jak i Bachańskim, każdy z nich troszczy się o dobro reprezentacji. Jeżeli uda nam się stworzyć taki model klubu, jaki planujemy, to na pewno reprezentacja miałaby z tego pociechę - odpowiada wymijająco Krauze.

Więcej o: