Cheerleaderki z Gdyni zostały w NBA! Amerykanie zaprosili je na drugi mecz

Dziewczyny z zespołu Prokom Cheerleaders, które przebywają obecnie w USA, miały zatańczyć tylko na jednym meczu Phoenix Suns - z Memphis Grizzlies. Ale na tym się nie skończyło.
Cheerleaderki z Gdyni, które przebywają w Stanach (konkretnie w Phoenix) od środy, w planach miały treningi z zespołem Suns Dancers oraz występ na jednym meczu NBA, w którym Suns - w nocy z soboty na niedzielę - grali z Memphis Grizzlies (98:91). To był zresztą wyjątkowy wieczór w Phoenix, bo gwiazda Suns, jedyny Polak w NBA Marcin Gortat, zorganizował przy pomocy Polonii "Polską noc w NBA".



- Dziewczyny wypadły tak rewelacyjnie, że Amerykanie zaraz po spotkaniu poprosili je o to, żeby zatańczyły także podczas kolejnego meczu Suns. Nie zastanawiały się ani chwili, bo to dla nich wielka przygoda i duże wyróżnienie - mówi Małgorzata Rudowska z klubu Asseco Prokom Gdynia, która opiekuje się cheerleaderkami z Gdyni.

W efekcie zespół Prokom Cheerleaders zatańczył w NBA także ostatniej nocy, pokazał trzy układy w czasie meczu Suns - Minnesota Timberwolves. Tym razem nie przyniósł jednak szczęścia Gortatowi i drużynie z Phoenix, która przegrała ważny mecz 124:127.

W środę cheerleaderki z Gdyni mają już wrócić do Polski.