Sport.pl

TBL. Jerel Blassingame z Asseco Prokom Gdynia: Euroliga bardziej stresująca od polskiej ligi

- To był twardy mecz. Energa Czarni to świetna drużyna. Wyszli na parkiet i walczyli. Mają bardzo dobrego trenera i wiedziałem, że będą odpowiednio przygotowani. Nie sądziliśmy, że będzie tak ciężko, ale to był dobry mecz - mówi plk.pl po meczu Asseco Prokom Gdynia - Energa Czarni Słupsk rozgrywający mistrzów Polski Jerel Blassingame.
Prokom, po dramatycznej walce i dogrywce, pokonał słupszczan 92:84. Dla Czarnych była to pierwsza porażka w drugim etapie rozgrywek. Prokom natomiast pokazał, że doświadczenie zebrane w Eurolidze i lidze VTB może w odpowiedni sposób zaprocentować w Tauron Basket Lidze. Okazuje się, że nawet w meczu na styku, gdynianie potrafią zachować pełen spokój.

- Grałem sporo spotkań, w różnych halach m.in. w obecnym sezonie w Eurolidze i sądzę, że to było bardziej stresujące od polskiej ligi. To nie brak szacunku, ale nie byłem zdenerwowany, byłem gotowy - mówi oficjalnej stronie ligi Blassingame.

Amerykański rozgrywający, trafiając w ważnym momencie dwa rzuty za trzy punkty, stał się obok Donatasa Motiejunasa, jednym z bohaterów wtorkowego starcia. Co według Blassingame'a, który jeszcze w zeszłym sezonie bronił barw Czarnych, przyniosło zwycięstwo jego obecnej drużynie?



- Walka! To mecz seryjnego zdobywania punktów. Kto będzie skuteczniejszy, ten wygra mecz. Oni mieli serię, nam zajęło trochę czasu, żeby odpowiedzieć. Ale nie odpuściliśmy, walczyliśmy i wygraliśmy - dodaje koszykarz Prokomu.

Więcej o: