Donatas Motiejunas z Asseco Prokom Gdynia: Nie jestem nikim wyjątkowym

Donatas Motiejunas to obok Jerela Blassingame'a jeden z liderów Asseco Prokom Gdynia. Choć to na Litwinie w dużej mierze opiera się siła gdyńskiej drużyny, to Motiejunas nie widzi siebie jako gwiazdy zespołu mistrzów Polski
- Czuję się dokładnie tak jak inni zawodnicy. Jestem częścią drużyny tak jak i oni. Na pewno nie czuję się jak ktoś wyjątkowy. Gramy razem i ważne jest to, aby każdy z nas wiedział co grając drużynowo możemy osiągnąć, na co stać każdego zawodnika w drużynie, jakie są silne strony poszczególnych graczy. Koledzy wiedzą, że potrafię zdobywać punkty, więc dostaję piłki w ataku, wiemy, że Przemek Zamojski czy Łukasz Seweryn są groźni na dystansie, że Jerel napędzi naszą kontrę - mówi Motiejunas w wywiadzie udzielonym stronie asseco.prokom.pl. Nie da się jednak ukryć, że w przekroju dotychczasowych występów zespołu, to właśnie Litwin jest najrówniej grającym koszykarzem. Jak podkreśla Motiejunas, siłą drużyny nie powinna być obecność w nim gwiazd i ich indywidualne popisy, ale gra zespołowa, w której cenne punkty zdobywają również zawodnicy rezerwowi. - Nie możemy wygrać meczu tylko kilkoma zawodnikami. Nie jest istotne jak gram ja czy Jerel, kiedy inni nie będą nam pomagać. Jest to ważne szczególnie teraz w rozgrywkach ligi polskiej, gdzie naprawdę potrzebujemy wsparcia zawodników polskich. Mówiłem chłopakom, że musimy być pewni siebie, wierzyć w swoje umiejętności i swoją wartość. To liga polska i to zawodnicy z tego kraju znają specyfikę tych rozgrywek, wiedzą jak w nich grać, aby odnieść sukces. Dla mnie to nowa sytuacja, do której muszę się przyzwyczaić - wyjaśnia Motiejunas, który wysoko ocenia poziom Tauron Basket Ligi. - Myślę, że nie każdy ma świadomość i rozumie na jakim poziomie są rozgrywki Tauron Basket Ligi. Mogę zapewnić, że poziom jest wyższy niż na Litwie. Wspaniale jest grać przy pełnych trybunach, jak na naszym ostatnim meczu. Zespoły są naprawdę silne. Zanim jeszcze liga wystartowała pytałem graczy polskich czego się spodziewać i powiedzieli, że każdy zespół z jakim przyjdzie nam się zmierzyć stanie przeciwko nam zmotywowany na 120% - podkreśla skrzydłowy Asseco Prokom.



Gdynianie, którzy do rozgrywek TBL dołączyli dopiero w drugiej ich fazie i na razie rozegrali trzy mecze. Wygrali z Anwilem Włocławek i Energą Czarnymi Słupsk oraz ponieśli porażkę z Zastalem Zielona Góra. W niedzielę zamierzą się na wyjeździe z wicemistrzami Polski PGE Turowem Zgorzelec. - Oglądaliśmy kilka spotkań Turowa. To niebezpieczny przeciwnik i myślę, że istotne będzie narzucenie własnego rytmu gry. Musimy zagrać twardo w obronie i starać się błyskawicznie przechodzić do kontry - mówi Motiejunas. Początek niedzielnego spotkania PGE Turów - Asseco Prokom o godz. 17. Transmisja w TVP Sport.