Sport.pl

Jerel Blassingame przedłużył kontrakt z Asseco Prokom Gdynia

Najlepszy gracz ostatnich finałów Tauron Basket Ligi Jerel Blassingame zostaje w Asseco Prokom Gdynia. Z informacji ?Gazety? wynika, że koszykarz podpisał nowy, dwuletni kontrakt.
W obozie mistrzów Polski panowała dotychczas cisza. Nie wiadomo, kto w kolejnych rozgrywkach będzie trenerem i jacy zawodnicy zagrają w żółto-niebieskich barwach. Sytuacja przypomina tę z zeszłego lata, kiedy Prokom zaczął kompletować skład najpóźniej ze wszystkich drużyn, a na pierwszy obóz przygotowawczy wyjechał dopiero na początku września. Jak się jednak okazuje sztab mistrzów Polski powoli pracuje nad nową drużyną. Z nieoficjalnych informacji "Gazety" wynika, że dwuletni kontrakt podpisał już Blassingame. Koszykarz tuż po zakończeniu sezonu, oprócz oferty z Gdyni, dostał również propozycję gry w klubach z Turcji i Hiszpanii. Amerykanin zdecydował się jednak pozostać w Polsce.

W Prokomie Blassingame pojawił się w zeszłym sezonie. Był to jego drugi rok gry w Polsce. Sezon wcześniej reprezentował barwy Energi Czarni Słupsk, gdzie razem z Cameronem Bennermanem stworzył duet, który zapewnił słupszczanom drugi w historii brązowy medal TBL. I kiedy wszyscy spodziewali się, że to Bennerman zrobi wielką karierę w Prokomie, trener Tomas Pacesas postawił na Blassingame'a.

Wybór Litwina początkowo wydawał się dyskusyjny. Wydawało się, że mierzący zaledwie 175 cm Amerykanin zupełnie nie nadaje się do gry w europejskich pucharach, gdzie na jego pozycji grają lepiej zbudowani koszykarze. I rzeczywiście, w pierwszych spotkaniach Euroligi Blassingame praktycznie nie istniał, a Pacesas starał się znaleźć dla niego alternatywę (stąd m.in. ściągnięcie Olivera Lafayette'a). Największy atut Amerykanina, czyli szybkość, był neutralizowany przez świetnie zorganizowaną defensywę rywali. Spory minusem był też brak zagrożenia z jego strony rzutami za trzy punkty. Blassingame skończył sezon Euroligi ze średnimi 21 minut, 5,4 pkt i 4,5 asysty. W TBL Amerykanin był klasą samą w sobie. Potwierdziły to średnie na poziomie 30 minut, 15,3 pkt i 6,5 asysty. Co najważniejsze Blassingame zagrał świetnie w play-off. W drugim i trzecim meczu z Zastalem Zielona Góra zdobył po 14 asyst. W finale, był najrówniej grającym koszykarzem, zasłużenie otrzymując tytuł najlepszego koszykarza serii meczów o złoto.

Blassingame w minionych rozgrywkach - pomimo niespełna 31 lat - dokonał kolejnego progresu. Pozostawienie go w Prokomie może świadczyć o tym, że budowa składu idzie w dobrym kierunku. Losy pozostałych graczy z zeszłego sezonu są jeszcze nieznane.

Więcej o: