Sport.pl

Czy w Asseco Prokom Gdynia byłoby miejsce dla Przemysława Zamojskiego, Mateusza Ponitki i Piotra Pamuły?

Asseco Prokom Gdynia prowadziło rozmowy z Przemysławem Zamojskim, negocjuje z Piotrem Pamułą, a na ich pozycji - rzucającego obrońcy - ma już Mateusza Ponitkę. Czy w drużynie mistrza Polski byłoby miejsce dla tych trzech koszykarzy?
Ponitka, który do drużyny Prokomu dołączył w trakcie poprzedniego sezonu, ma ważny kontrakt jeszcze przez trzy lata, więc jego w zespole mistrza Polski zobaczymy na pewno. Ale wciąż nie można ostatecznie wykluczyć opcji, że na pozycji rzucającego obrońcy w drużynie z Gdyni będziemy oglądać jeszcze dwóch innych Polaków - Zamojskiego i Pamułę.

Zamojski, który w barwach Prokomu gra w PLK już od sześciu lat, prowadził z klubem rozmowy na temat przedłużenia umowy. Nie były one łatwe, bo zawodnik chciał podwyżkę, a poza tym znacznie lepszą ofertą kusił go też drugi klub z Trójmiasta - Trefl Sopot. Obecnie Zamojskiemu zdecydowanie bliżej do Trefla (umowę może podpisać nawet w tym tygodniu), choć nadal nie jest przesądzone na 100 proc., gdzie zagra. Na pewno nie wyjedzie z Trójmiasta, bo za kilka miesięcy zostanie ojcem bliźniaków. A w Prokomie nadal twierdzą, że chcą go zatrzymać.

Pamuła z kolei, który jest bardzo bliski kontraktu w Gdyni, ostatni sezon spędził najpierw w AZS Politechnika Warszawska, a potem w AZS Koszalin. Jego średnie w poprzednim sezonie to 12,2 pkt., 1,5 asysty i dwie zbiórki. 22-letni koszykarz ma świetnie ułożony rzut, jest nadzieją reprezentacji Polski.

Ale czy dla grających na tej samej pozycji Ponitki, Zamojskiego (jeśli zostanie) i Pamuły byłoby miejsce w jednej drużynie? Zwłaszcza, że Prokom rozważa jeszcze zatrudnienie jednego koszykarza z zagranicy, który mógłby grać na pozycjach rzucającego obrońcy i rozgrywającego...

Trojmiasto.sport.pl ustaliło, że w klubie z Gdyni skłaniali się właśnie ku takiej opcji (choć teraz może ją zaburzyć odejście Zamojskiego) i nie widzą problemu z wkomponowaniem w zespół wszystkich graczy. Jak by to mogło wyglądać?

Na pozycji rozgrywającego mogliby zagrać Łukasz Koszarek i Jerel Blassingame (w obu przypadkach rozmowy z zawodnikami są zaawansowane), rzucającymi byliby Zamojski, Ponitka i Pamuła, a dodatkowo klub zatrudniłby jeszcze solidnego gracza zagranicznego, który mógłby występować na obu tych pozycjach. W tym układzie ograniczona byłaby raczej rola Pamuły, który podpisując dłuższy kontrakt (mówi się o trzech latach), w pierwszym sezonie nie grałby zbyt dużo. Ale ten czas mógłby poświęcić np. na pracę fizyczną i zbudowanie masy, czego brakuje mu najbardziej.

Ścisk na pozycji rzucającego obrońcy mogłoby nieco poluzować odejście Zamojskiego, choć nie wykluczone, że przy takim rozwiązaniu klub z Gdyni poszuka innego gracza na jego miejsce i w rotacji obrońców i tak będzie miał sześciu koszykarzy.

Więcej o:
Komentarze (3)
Czy w Asseco Prokom Gdynia byłoby miejsce dla Przemysława Zamojskiego, Mateusza Ponitki i Piotra Pamuły?
Zaloguj się
  • laroslaw

    Oceniono 1 raz 1

    Pamula jak to czyta to chyba juz dzwoni do Zielonej Gory i Sopotu ;) - albo raczej otwiera koperty z propozycjami od nich. Na Eurobaskecie on byl i ciagnal gre a nie Ponitka czy Zamojski. Lubie cala trojke ale nie uwazam zeby cos mu brakowalo w pierwszym roku gry w Eurolidze zwlaszcza ze niewiadomo czy za 2 lata bedziemy mieli klub na te rozgrywki.

  • visotto

    Oceniono 2 razy 0

    ale pan "redaktor" liczy na dogrywki:)

  • pismaki_sr4ki

    Oceniono 2 razy -2

    to nie nba, to się gra 40 minut nie 48 :D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX