Sport.pl

Ogromne kłopoty Asseco Prokom Gdynia pod koszem. Nadzieja w Adamie Hrycaniuku

W środowym meczu z Unicają Malaga w Eurolidze Asseco Prokom Gdynia będzie miało zaledwie trzech podkoszowych. A rywal wysokich graczy ma licznych i bardzo mocnych.
Prokom ma w tym sezonie duże problemy pod koszem. Zaczęło się od lipcowej kontuzji środkowego reprezentacji Polski Adama Hrycaniuka, który z powodu urazu kolana opuścił eliminacje mistrzostw Europy, a potem przygotowania i sparingi Prokomu. Do gry wrócił dopiero w 2. kolejce PLK (6 października), cały czas dochodzi do formy, choć trzeba przyznać, że mimo tak długiej przerwy w grze i treningach jest... najlepszym podkoszowym Prokomu! A to tylko świadczy o poziomie pozostałych graczy.

O ile ciężko mieć większe pretensje do Roberta Witki, który od początku miał być tylko uzupełnieniem składu (a w Eurolidze nawet głębokim uzupełnieniem), to Prokom zdecydowanie nie trafił z transferami graczy zagranicznych. Australijczyk Julian Khazzouh i reprezentant Austrii Rasid Mahalbasić od początku sezonu grali przeciętnie, słabo albo nawet beznadziejnie. Nie błyszczeli nawet na tle rywali z ligi polskiej, zawiedli w pierwszym meczu Euroligi z Elan Chalon. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Prokom zwolnił już Khazzouh, który nie pojechał już z drużyną na niedzielny mecz z Kotwicą Kołobrzeg.

Problem w tym, że w miejsce Khazzouh Prokom nie zatrudnił na razie nowego gracza. Mistrzowie Polski wykorzystali dogodny moment na rozwiązanie umowy z Australijczykiem, ale dopóki nie sprowadzą nowego zawodnika, dziura pod koszem jest jeszcze większa. Bo w tej chwili zostali tylko Hrycaniuk, słaby Mahalbasić i uzupełniający skład (zwłaszcza w Eurolidze) Witka.

Z informacji Trojmiasto.sport.pl wynika, że mistrz Polski intensywnie szuka nowego gracza pod kosz, z niektórymi kandydatami prowadzi już nawet zaawansowane rozmowy. To zawodnicy prosto z NBA lub Amerykanie z doświadczeniem w Europie. Kłopot w tym, że nowy zawodnik nie dołączy do drużyny przed środowym (godz. 19.45) meczem Euroligi z Unicają w Ergo Arenie. A Hiszpanie, właśnie pod koszem, są bardzo mocni.

W tej chwili nawet ciężko sobie wyobrazić rywalizację wysokich Prokomu ze sprowadzonym z Barcelony Franem Vazquezem, Kostą Peroviciem (217 cm wzrostu), Cesarem Augusto Limą, Luką Zoriciem czy Jamesem Gistem. Cała nadzieja mistrza Polski pokładana jest właściwie tylko w Hrycaniuku, jego zaangażowaniu i walce, obronie i doświadczeniom z Euroligi. Bo trudno zakładać, że wysokich z Malagi powstrzymają Mahalbasić lub Witka. W walce pod koszem pomagać mają jeszcze nominalni niscy skrzydłowi Piotr Szczotka i Drew Viney. Ten ostatni leczył ostatnio kontuzję stopy, ale w klubie z Gdyni robią wszystko, aby Amerykanin był gotowy ma starcie z Unicają.

Mecz Prokom - Unicaja w środę o godz. 19.45 w Ergo Arenie. Relacja na Trojmiasto.sport.pl.

Więcej o: