Sport.pl

Czy była gwiazda Asseco Prokom Gdynia Donatas Motiejunas może zaistnieć w NBA?

31 października drużyna Houston Rockets rozpocznie nowy sezon NBA. Z zespołem przygotowuje się była gwiazda Asseco Prokom Gdynia Donatas Motiejunas. Litwin jest jednym z ulubieńców trenera Kevina McHale'a z zawodników młodego pokolenia. Wydaje się więc, że szanse Motiejunasa na debiut w najlepszej lidze świata rosną z dnia na dzień.
Motiejunas w minionych rozgrywkach wywalczył z Prokomem mistrzostwo Polski. W Gdyni przebywał jednak tylko na zasadzie wypożyczenia. Już w 2011 r., jako zawodnik Benettonu Treviso, został bowiem wybrany z nr 20 w drafcie NBA przez Houston Rockets. Ze względu na lokaut oraz niewielkie ogranie w seniorskiej koszykówce, Litwin postanowił, w porozumieniu z władzami "Rakiet", podszkolić się jeszcze przez rok w Europie. Do gry w Prokomie namówił go jego rodak, ówczesny trener mistrzów Polski Tomas Pacesas. Motiejunas rozegrał świetny sezon i latem tego roku wybrał się na podbój NBA.

Na początku musiał pokazać się podczas Ligi Letniej, gdzie w większości grają zawodnicy walczący o kontrakt w najlepszej lidze świata. Tam wypadł na tyle dobrze, że "Rakiety" zdecydowały się podpisać z nim umowę. Dla zespołu z Houston każdy podkoszowy, wartościowy gracz wydaje się obecnie bezcenny, choć to nie dlatego Litwin znalazł się w składzie "Rakiet". Jak przyznają trenerzy drużyny z Houston Motiejunas poczynił przez ostatni rok znaczące postępy. Gra bardziej agresywnie, ma jak na swój wzrost świetną motorykę, do tego ma dobrze ułożony rzut.

Podczas Ligi Letniej w Las Vegas Litwin zagrał w czterech meczach i uzyskał średnie: 25 minut, 16,3 pkt. i 7,8 zbiórki. Pod względem punktów w jego drużynie lepiej wypadli dwaj inni debiutanci Jeremy Lamb i Terrence Jones. Obaj również mają podpisane kontrakty z Rockets. Pierwszy z nich w obecnych rozgrywkach ma zagwarantowane nieco ponad 2 mln dolarów, drugi 1,485 mln. Motiejunas za rok gry otrzyma 1,361,4 mln dolarów.

To jednak nie debiutanci będą największą konkurencją dla Motiejunasa. Lamb gra bowiem na pozycji rzucającego obrońcy, a Jones głównie jako niski skrzydłowy. Motiejunas, tak w Las Vegas, jak i od początku meczów przedsezonowych, które rozpoczęły się w październiku, sprawdzany jest na swojej ulubionej pozycji, czyli jako silny skrzydłowy lub jako środkowy. Na tej pierwszej pewne miejsce w podstawowym składzie, przynajmniej na początku rozgrywek, wydaje się mieć Patrick Patterson, dla którego będzie to trzeci sezon w NBA. W barwach Rockets rozegrał on już 116 meczów, z czego zaledwie siedem w pierwszej piątce (średnie: 20 minut, 7,1 pkt. i 4,2 zbiórki). Z obecnego składu jako silny skrzydło w "Rakietach" grał także w zeszłym sezonie Marcus Morris. Jego osiągnięcia to: 17 meczów, 7,4 minuty, 2,4 pkt. i 0,9 zbiórki na mecz. Na szczęście dla Motiejunas Houston opuściła gwiazda zespołu, silny skrzydłowy Luis Scola (przeniósł się do drużyny Marcina Gortata Phoenix Suns). Argentyńczyk w poprzednim sezonie we wszystkich 66 meczach, w których zagrał, wychodził na boisko w pierwszej piątce. "Rakiety" opuścił również podstawowy środkowy Samuel Dalambert. W jego miejsce ściągnięto jednak z Chicago Bull Omera Asika.

W grach przedsezonowych Motiejunas wypada jednak porównywalnie do Pattersona i Asika. Co ważne, przebywa na boisku w końcówkach spotkań, kiedy ważą się ich losy. Nie inaczej było ostatniej nocy. Rockets grali z Dallas Mavericks. Drużyna Motiejunasa przegrała 104:123, a Litwin zaliczył najgorszy rzutowo występ w meczach przedsezonowych. Trafił zaledwie 3 z 11 rzutów za dwa punkty, do tego dorzucił dwa punkty z wolnych, miał pięć zbiórek i blok. Na boisku spędził 22 minuty.

Wcześniej Litwin spisywał się jednak znacznie lepiej, dlatego jest duże prawdopodobieństwo, że znajdzie się on chociażby na ławce rezerwowych w pierwszym meczu sezonu, w którym drużyna z Houston zmierzy się z Detroit Pistons.

Więcej o: