Asseco Prokom Gdynia bliskie sensacyjnej porażki z Rosą Radom

Dzięki zimnej krwi Łukasza Koszarka, który w końcówce trafiał rzuty wolne, Asseco Prokom Gdynia pokonało Rosę Radom 72:67. Sensacja była jednak blisko.
Rosa przez całe spotkanie w Gdyni była blisko mistrza Polski, ale kiedy po serii trójek Jerela Blassingame'a, Koszarka i Mateusza Ponitki Prokom uciekł w końcu na 64:50 wydawało się, że jest po meczu. Ale tylko się tak wydawało.

Ambitny zespół z Radomia zdołał się podnieść, jeszcze raz się poderwał i rozpoczął heroiczny pościg. 32 sekundy przed końcem, po trójce Slavisy Bogavaca, Rosa przegrywała już tylko 63:66 i zrobiło się gorąco. W Prokomie oba wolne wykorzystał Koszarek, ale 18 sekund przed końcem znów trafił Bogavac i znów były tylko trzy punkty różnicy (68:65). Co więcej, mimo że piłkę miał Prokom, to stracił ją Alex Acker, szybkie punkty rzucił Nikola Vasojević i cztery sekundy później było już zaledwie 68:67. Sensacja wisiała w powietrzu! Mistrzowie Polski mieli jednak szczęście, że presję wytrzymał Koszarek, który osiem sekund przed końcem po raz kolejny faulowany znów trafił oba wolne (70:67). Rosa miała jeszcze szansę na dogrywkę, ale piłkę zgubił Vasojević, a sekundę przed końcem wynik rzutami wolnymi ustalił faulowany chwilę wcześniej Blassingame.

Asseco Prokom Gdynia - Rosa Radom 72:67.

Kwarty: 17:10, 14:19, 17:13, 24:25.

Asseco Prokom: Blassingame 19 (2), Acker 9 (1), Hrycaniuk 8, Robinson 0, Witka 0 oraz Koszarek 14 (1), Szczotka 11, Mahalbasić 6, Ponitka 5 (1), Pamuła 0.

Rosa: Vasojević 15 (1), Bogavac 13 (1), Adams 6, Radke 5 (1), Kardaś 3 oraz Bogdanowicz 11 (3), Zalewski 10 (2), Cupković 4 (1).