Sport.pl

Asseco Prokom Gdynia przegrało w Słupsku z Energą Czarni. Symboliczny debiut Ryana Richardsa

Koszykarze Asseco Prokom Gdynia przegrali w Słupsku z Energą Czarni 58:62. W słabo grającym zespole mistrza Polski zadebiutował w TBL Anglik Ryan Richards, ale na parkiecie przebywał raptem 2,5 minuty.
Pierwsza kwarta spotkania była niesamowicie wyrównana. Żaden zespół nie odskoczył w niej na więcej niż dwa punkty, a najczęściej przewaga jednego z nich wynosiła punkt (po 10 min gospodarze prowadzili 13:12). Za to na początku drugiej części gry gospodarze zdobyli sześć punktów z rzędu i powoli zaczęli mistrzom Polski odjeżdżać, w czym spory udział miał były koszykarz Prokomu Mateusz Kostrzewski. Największą przewagę słupszczanie osiągnęli w 15. min (26:15), ale w samej końcówce głównie za sprawą Rasida Mahalbasicia oraz byłego zawodnika Czarnych Jerela Blassingame'a, gdynianie nieco strat odrobili (do przerwy 31:25). Pod koniec drugiej kwarty na parkiecie pojawił się nowy nabytek mistrzów Polski Ryan Richards, ale przez 2,5 min pobytu na boisku nie zdołał zapisać się w żadnej rubryce arkusza statystycznego. I tak już zostało do końca, bo Anglik resztę meczu przesiedział na ławce rezerwowych.

Trzecia kwarta do złudzenia przypominała pierwszą. Oba zespoły grały punkt za punkt, ale Czarni cały czas utrzymywali nieznaczną przewagę i na ostatnie 10 minut wychodzili, prowadząc 47:42. W czwartej kwarcie oba zespoły strasznie męczyły się w ataku i miały ogromne problemy z trafianiem do kosza. Jednak to gospodarze cały czas byli kilka punktów z przodu. Dopiero na 1,5 min przed końcem po trafieniu za trzy Blassingame'a oraz celnym rzucie spod kosza Adama Hrycaniuka Prokom doprowadził do remisu 51:51. Ostatnie kilkadziesiąt sekund miało niezwykle dramatyczny przebieg. Najpierw dwa rzuty wolne wykorzystał Yemi Gadri-Nicholson, potem jego wyczyn powtórzył Robert Tomaszek i Czarni odskoczyli na 55:51. Za chwilę ponownie za trzy trafił Blassingame (55:54 na 21 s przed końcem) i zaczął się festiwal fauli oraz rzutów wolnych. Najpierw dwa osobiste wykorzystał Gadri-Nicholson (57:54), za chwilę po drugiej stronie boiska to samo zrobił Hrycaniuk (57:56). W odpowiedzi dwa razy trafił Marcin Dutkiewicz (59:56), nie pomylił się Blassingame (59:58), a potem celnie rzucał Dutkiewicz (61:58). Całą zabawę przerwała strata Alexa Ackera, a wynik - oczywiście po rzucie wolnym - ustalił Tomaszek. Druga ligowa porażka mistrzów Polski stała się zatem faktem.

Energa Czarni Słupsk - Asseco Prokom Gdynia 62:58. Kwarty: 13:12, 18:13, 16:17, 15:16. Czarni: Dutkiewicz 17 (3), Gadri-Nicholson 16, Dabkus 7 (1), Kostrzewski 4, Abernethy 4 oraz Tomaszek 10, Nowakowski 4, Jakubiak 0, Długosz 0. Prokom: Hrycaniuk 13, Koszarek 8, Acker 3 (1), Robinson 2, Witka 2 oraz Blassingame 17 (3), Mahalbasić 7, Pamuła 3 (1), Szczotka 2, Ponitka 1, Roszyk 0, Richards 0.

Asseco Prokom zdoła znów obronić mistrzostwo? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: