Sport.pl

Mistrzowski charakter Asseco Prokom Gdynia! Skazywani na porażkę gdynianie w wielkim stylu zatrzymali Anwil

Koszykarze Asseco Prokom Gdynia wciąż zaskakują. Gdy wielu nie dawało im już szans na równorzędną walkę z rywalami w ?szóstkach?, podopieczni Andrzeja Adamka po raz kolejny zagrali fantastyczny mecz. Mimo osłabień gdynianie w niczym nie ustępowali Anwilowi, którego pokonali we Włocławku 84:72!
Już samej wygranej mistrzów Polski mało kto się spodziewał, więc końcowy wynik jest dla wielu sporym zaskoczeniem. Przed meczem to gospodarzom dawano większe szanse. Anwil nie miał takich problemów jak obrońcy trofeum, którzy w Hali Mistrzów musieli łatać dziury po odejściu Łukasza Koszarka oraz Adama Hrycaniuka. "Bestia" w czwartek pożegnał się z kolegami i wyjechał do Pamesy Walencja - czwartej drużyny hiszpańskiej ACB! Po jego odejściu w kadrze gdynian było tylko dziewięciu zawodników, dlatego w trybie awaryjnym ściągnięto Mateusza Nitschego z drugoligowego Korsarza Gdańsk.

Prokom jednak po raz kolejny udowodnił, że przedwcześnie odbiera mu się szanse na zwycięstwa. Po początkowym prowadzeniu gospodarzy (osiem punktów Krzysztofa Szubargi w pierwszej kwarcie), Asseco w połowie drugiej kwarty, dzięki skutecznej obronie i szybkim kontrom (dwa z rzędu wsady Rasida Mahalbasicia), uciekło spod stryczka. Zespół Adamka poczuł, że wcale tego meczu nie musi przegrać (do przerwy gdynianie prowadzili 34:33).

Prawdziwy szok miejscowi fani przeżyli w trzeciej kwarcie. Znakomicie dysponowani w tej części meczu gdynianie punktowali aż miło. Asseco seryjnie trafiało do kosza za dwa i trzy punkty. Prowadzenie mistrzów Polski rosło w oczach. W ataku hasali Robert Witka, Rasid Mahalbasić, Przemek Zamojski. Praktycznie tylko oni zdobywali punkty w tej kwarcie (z 32 Prokomu!). Fani Anwilu nie dowierzali, gdy na tablicy świetlnej widniał wynik 71:48 dla gości!

W ostatnich dziesięciu minutach gospodarze odrobili połowę strat, w pewnym momencie przegrywali różnicą tylko dziewięciu "oczek", ale tak wielkiej straty nie byli w stanie zniwelować do zera. Prokom odniósł drugie zwycięstwo w "szóstkach", a klasę samą w sobie pokazał Mahalbasić (18 punktów i aż 15 zbiórek!). Oprócz niego wyróżnił się Witka (20 punktów) i Zamojski, ale na wielkie słowa uznania zasługuje cały gdyński zespół.

Anwil Włocławek - Asseco Prokom Gdynia 72:84

Kwarty: 21:15, 12:19, 11:32, 28:18

Anwil: Szubarga 19 (5), Jovanović 13, Weeden 11 (3), Sokołowski 4, Hajrić 4 oraz Ginyard 8, Boykin 7 (1), Frasunkiewicz 6, Bartosz 0.

Asseco Prokom: Witka 20 (3), Mahalbasić 18, Zamojski 14 (3), Roszyk 9 (1), Śnieg 9 oraz Ponitka 8, Pamuła 4 (1), Szczotka 2.

Spodziewaliście się zwycięstwa Asseco? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o:
Skomentuj:
Mistrzowski charakter Asseco Prokom Gdynia! Skazywani na porażkę gdynianie w wielkim stylu zatrzymali Anwil
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX