Sport.pl

Przemysław Zamojski po sezonie odchodzi z Asseco Prokom Gdynia

- O mistrzostwo Polski gramy cały czas, ale wiadomo, że w każdym meczu nie startujemy już w roli faworyta - mówi Przemysław Zamojski, który po zakończeniu sezonu ma pożegnać się z Asseco Prokom Gdynia.
Po tym, jak z Asseco Prokom wycofał się Ryszard Krauze, wydawało się, że z drużyny mistrzów Polski zostaną tylko zgliszcza. Koszykarzom zaproponowano obniżkę kontraktów i skrócenie umów do końca sezonu. Najbardziej wartościowi zawodnicy (Łukasz Koszarek, Adam Hrycaniuk, Przemysław Zamojski) mogli przystać na nowe warunki albo szukać innego klubu. Ostatecznie z Asseco pożegnali się Koszarek i Hrycaniuk. Zamojskiego łączono m.in. z Treflem, z którego odszedł w trakcie sezonu do Gdyni. Ostatecznie jednak obrońca Prokomu nie opuścił gdyńskiej szatni.

- O mistrzostwo Polski gramy cały czas, ale wiadomo, że w każdym meczu nie startujemy już w roli faworyta. Musimy się z tym pogodzić, zmienić swoją mentalność, pokazać zaangażowanie i agresję na boisku i pokazać wszystkim, że jesteśmy wartościową drużyną - mówi Zamojski w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl.

Rzucający mistrzów Polski zapewnia, że po sezonie skieruje jednak kroki do innej drużyny.

- Z całą świadomością mogę powiedzieć, że tak. Zostawiam sobie wszystkie furtki otwarte, ale na razie skupiam się, żeby jak najlepiej dograć ten sezon do końca. Wiadomo, że chciałbym podnosić swoje umiejętności i na pewno cały czas myślę o wyjeździe zagranicznym. Czekam, co przyniesie przyszłość, i wówczas będę rozważał wszystkie możliwe opcje. Na tę chwilę pojawiają się już pierwsze oferty z Polski, jak i zagranicy - dodaje Zamojski.

Całą rozmowę z Przemysławem Zamojskim można przeczytać na portalu SportoweFakty.pl .

Czy Zamojski powinien zostać w Asseco Prokom na kolejny sezon? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: