Koszykarze Asseco Prokom Gdynia przegrali z Anwilem Włocławek i są o krok od odpadnięcia z play-off

Koszykarze Asseco Prokom Gdynia w trzecim meczu 1/4 finału play-off Tauron Basket Ligi przegrali na wyjeździe z Anwilem Włocławek 56:71 i w rywalizacji do trzech zwycięstw przegrywają 1:2. Spotkanie nr 4 w sobotę, ponownie we Włocławku.
Prokom fatalnie wszedł w mecz, po sześciu minutach przegrywał aż 1:20! Anwil zaczął od prowadzenia 15:0, wówczas pierwszy punkt dla Prokomu zdobył z rzutu wolnego Piotr Szczotka. Z akcji gdynianie trafili dopiero w 7. min (Rasid Mahalbasić, po jego rzucie było 20:3 dla gospodarzy). Jednak jak się okazało, to wcale nie był koniec emocji.

Goście zaczęli ambitnie odrabiać starty, choć jeszcze w drugiej kwarcie tylko się przyczaili (remis 14:14). Do szturmu ruszyli w trzeciej części gry. Na początek zdobyli osiem punktów z rzędu (40:30 dla Anwilu), a po kolejnej serii, tym razem 9:0, przegrywali w 29. min już tylko 44:47! Potem grającemu praktycznie w siódemkę Prokomowi wyraźnie zaczęło brakować sił i w czwartej kwarcie gospodarze opanowali sytuację. Jednak gościom za niesamowitą pogoń należą się wielkie słowa uznania, po raz kolejny potwierdzili oni, że są zespołem o ogromnym charakterze i nie można spisywać ich na straty.

Mecz nr 4 odbędzie w sobotę, ponownie we Włocławku (godz. 17). Jeśli Prokom marzy o awansie do półfinału musi wygrać. W przypadku porażki z awansu do najlepszej czwórki cieszyć będzie się Anwil.

Anwil Włocławek - Asseco Prokom Gdynia 71:56.

Kwarty: 26:8, 14:14, 13:26, 18:8.

Anwil: Szubarga 25 (4), Ginyard 22 (2), Boykin 9 (1), Sokołowski 2 Jovanović 0 oraz Weeden 7 (1), Eitutavicius 4, Hajrić 2, Frasunkiewicz 0, Bartosz 0.

Asseco Prokom: Mahalbasić 17, Zamojski 13 (3), Roszyk 9 (1), Śnieg 6, Witka 2 oraz Szczotka 6, Ponitka 3, Nitsche 0.