Sport.pl

Asseco bez bojaźni i z przebłyskami bardzo dobrej gry. Zwycięstwo na inaugurację

AZS Koszalin w meczu z Asseco Gdynia momentami był bezradny. Goście nie mogli przedrzeć się przez szczelną defensywą gdyńskiej drużyny, w której trudno wskazać słabe punkty. Zespół Davida Dedka zagrał bardzo drużynowo, a najbardziej we znaki brązowym medalistom ostatniego sezonu dał się A.J. Walton.
Już pierwsze minuty meczu pokazały, co będzie siłą nowego Asseco w tym sezonie. Przede wszystkim walka, zaangażowanie i bój o każdą piłką. I nawet gdy czasem brak doświadczenia czy sprytu pod koszem rywali, pozytywnym duchem oraz "team spirit" można przeciwstawić się teoretycznie mocniejszym przeciwnikom. Młodzieńcza fantazja w połączeniu z doświadczeniem Piotra Szczotki i Łukasza Seweryna to ma być autorski pomysł trenera Davida Dedka. Pomysł, który wcale nie musi okazać się nietrafiony.

Gdynianie cieszyli się grą, a razem z nimi kibice i... zespół Cheerleaders Gdynia, który znów uatrakcyjnia mecze Asseco. Wysoka frekwencja to kolejny pozytyw tego spotkania. Po takim meczu gdyńskiej drużyny spora liczba fanów na trybunach może być standardem. Raz, że kibice zobaczyli dobrą, a momentami bardzo dojrzałą grę podopiecznych Davida Dedka w obronie. Dwa - kilka efektownych akcji, m.in. wsad A.J. Waltona. Amerykanin miał swój dzień. Zdobył w sumie 23 punkty. I choć często porywał się na indywidualne akcje, zapominał dogrywać kolegom, to końcówką zrekompensował swoje wcześniejsze błędy. Jak na pierwszy poważny mecz w zawodowej koszykówce, występ na duży plus. Pozytywnie trzeba też ocenić postawę Sebastiana Kowalczyka (13 punktów, 4 asysty), doświadczonego Piotra Szczotki, który pokazał kolegom, jak się broni, oraz dwójki środkowych (Roman Szymański i Filip Zekavicić).

W ogóle czwarta kwarta to był popis Asseco. Gospodarze w 39. minucie odjechali na 12 punktów i nie mogli już wypuścić z rąk wygranej, na którą tak ciężko pracowali.

Asseco Gdynia - AZS Koszalin 77:65

Kwarty: 19:19, 21:17, 11:12, 26:17

Asseco: Kowalczyk 12, Szczotka 8, Seweryn 7, Matczak 3, Szymański 2, oraz Walton 23, Dmitriew 8, Kovacević 8, Zekavicić 6, Grujić 0.

AZS: Dunn 12, Henry 11, Wołoszyn 10, Mielczarek 11, Harris 6 oraz Sykes 7, Białek 7, Brandwein 2, Raczyński 0, Dąbrowski 0.

Asseco ma szansę awansować do play-offów? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: