Sport.pl

Asseco ma drużynę z charakterem

Zespół, na którym wielu przed sezonem postawiło krzyżyk, pokazuje, że proces budowy drużyny w Gdyni nie jest pozbawiony perspektyw. Asseco to klasyczny przykład drużyny z charakterem. Tak swoich podopiecznych widzi trener David Dedek.
- Jesteśmy drużyną waleczną, moi młodzi koszykarze na boisku zostawiają całą duszę i serce. Jeżeli wszystkie elementy będą współgrały, to Asseco ma szansę wygrać z każdym - mówi Dedek w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.

Gdynianie sezon rozpoczęli od zwycięstwa z AZS Koszalin, z kolei w ostatnią niedzielę przegrali z Anwilem Włocławek. Jednak przy odrobinie szczęścia Asseco mogło zatrzymać Anwil. Co nie zmienia faktu, że porażka pięcioma punktami ujmy im nie przynosi.

Dedek chce stworzyć z Asseco zespół bez wyraźnego podziału na "młodzi", "starzy".

- Jedni bez drugich tak by nie funkcjonowali. Nasza młodzież ma spore wahania formy i ciężko przewidzieć, w jakiej będą dyspozycji w danym meczu. Gracze o wiele bardziej doświadczeni gwarantują stabilność, ale ich forma nie zawsze przekłada się na punkty. Czasem są to inne elementy, jak agresywna obrona, zbiórki, odpowiednia penetracja pod koszem. Z Anwilem akurat dobry dzień miał Piotr Szczotka [19 punktów - przyp. aut]. Ale jest też cała masa innych rzeczy, które on i Seweryn, czy Dmitriew wnoszą do drużyny - podkreśla Słoweniec.

Dedek zauważa też progres w grze Asseco.

- Na pewno idziemy w dobrym kierunku. To jest okres przejściowy, ale wbrew temu co inni mówili, wcale nie musimy tylko i wyłącznie przegrywać. Chęci i sił z pewnością nam nie zabraknie. Widzę, jak ciężko trenujemy i z czasem powinny być tego efekty. Z meczu na meczu robimy krok w przód. Kolejne tygodnie pokażą, na co stać Asseco - przyznaje trener gdyńskiej drużyny, której siłą ma być gra defensywna. Pokazały to już pierwsze mecze. Z AZS gdynianie stracili 65 punktów, a z Anwilem jeden punkt mniej.

- Na początku swojej pracy z Asseco dużą rolę przykładałem do obrony. Uczulałem swoich koszykarzy i mówiłem im, że defensywa przede wszystkim. Widać, że nie były to słowa rzucane na wiatr. W obronie gramy mądrze - mówi Dedek.

- Teraz nadszedł czas, aby popracować nad atakiem, bo samą obroną meczu się nie wygra. W ataku widzę spore rezerwy, potencjał mamy duży. Jako zespół ciągle się rozwijamy. Musimy udoskonalić jeszcze pewne elementy - dodaje trener Asseco.

Czy Asseco awansuje do play-offów? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: