Sport.pl

Koszykarz Asseco: Od początku graliśmy fajną koszykówkę

Efektownie wygrana pierwsza kwarta 33:12 była kluczem do zwycięstwa Asseco Gdynia ze Stabill Jeziorem Tarnobrzeg. - Zaczęliśmy bardzo dobrze, od początku prezentowaliśmy fajną koszykówkę. Zbudowaliśmy przewagę, staraliśmy się kontrolować mecz do końca, choć były momenty, kiedy mocniej poczuliśmy presję Jeziora - powiedział koszykarz gdyńskiego zespołu Filip Matczak.
Mimo wysokiej wygranej 86:70 (relacja tutaj) trener David Dedek dostrzegł kilka mankamentów w grze swoich podopiecznych.

- Mecz zaczęliśmy w bardzo wysokim tempie. To pozwoliło nam zbudować dużą przewagę. W drugiej kwarcie zwolniliśmy i nie graliśmy już tak dobrze w obronie. Jezioro to wykorzystało, zmniejszając nasze prowadzenie. W dodatku po przerwie goście zaczęli grać agresywniej, przez co mieliśmy trochę problemów. Byliśmy wyraźnie lepsi w zbiórkach. Z kolei problemem był dla nas szybki atak rywali. Byliśmy na to przygotowani, ale w meczu wszystkich założeń nie zrealizowaliśmy - przyznał Dedek i dodał: - Nie sugerowałbym się wynikiem, uważam bowiem, że Jezioro to dobry zespół. Tym bardziej cieszę się, że wygraliśmy, gdyż potrafiliśmy pokonać drużynę, która lubi grać szybką i nieprzewidywalną koszykówkę.

Z dobrej strony pokazał się Filip Matczak. Rzucający obrońca Asseco zdobył 12 punktów, ale nie dotrwał do końca spotkania. Zebrał pięć fauli i przedwcześnie musiał opuścić boisko.

- Cieszę się, że gdy grałem, to nasz zespół miał przewagę. Gdy wygrywamy, moje faule nie są aż tak ważne. To, że tyle ich miałem, świadczy o naszej agresywnej grze w obronie. Zaczęliśmy bardzo dobrze, od początku prezentowaliśmy fajną koszykówkę. Zbudowaliśmy przewagę, staraliśmy się kontrolować mecz do końca, choć były momenty, kiedy mocniej poczuliśmy presję Jeziora - mówił Matczak.

Asseco powalczy w tym sezonie o play-offy? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: