W derbach Pomorza Asseco gorsze do Czarnych Słupsk

Asseco Gdynia - Kotwica Kołobrzeg 81:87

Asseco Gdynia - Kotwica Kołobrzeg 81:87 (Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta)

Gdynianie w odróżnieniu od meczów z Polpharmą Starogard Gdański, Kotwicą Kołobrzeg i Anwilem Włocławek, nie przespali początkowych minut. Z tą jednak różnicą, że ?spuchli? w czwartej kwarcie, którą przegrali 8:18, a cały mecz 62:77. Dobry mecz przeciwko Enerdze Czarni Słupsk rozegrali Piotr Szczotka (15 punktów) i A.J. Walton (18 punktów).
W przeciwieństwie do poprzednich spotkań, koszykarze Asseco od początku dotrzymywali kroku rywalom. Największa przewaga gospodarzy w pierwszej kwarcie wyniosła cztery punkty, a pod koniec tej części meczu gdynianie nawet prowadzili - pierwszy raz w tym spotkaniu. A to wskutek celnej trójki Łukasza Seweryna.

W kolejnych minutach dał o sobie znać Garrett Stutz, który w tygodniu napsuł sporo krwi Treflowi. Amerykanin całkowicie zdominował strefę podkoszową Trefla, zdobył 27 punktów, bacznie przyczyniając się do triumfu Czarnych Panter w Ergo Arenie w ramach pierwszego meczu Pucharu Polski. Amerykanin przeciwko Asseco "swoje pięć minut" miał w drugiej kwarcie. Głównie dzięki jego dobrej grze Czarni po pierwszej połowie mieli handicap sześciu punktów.

Wówczas sprawy w swoje ręce wziął A.J. Walton. Rozgrywający gdyńskiej drużyny zaczął skuteczniej rzucać. Jemu w dużej mierze koledzy zawdzięczają fakt, że Asseco wciąż było w grze. Nie można także pominąć, po raz kolejny w tym sezonie, Piotra Szczotki, który jest w ekipie trenera Dedka prawdziwym mentorem. W hali Gryfia doświadczony skrzydłowy jak zwykle imponował spokojem. Punkty Waltona i Szczotki, którzy po trzech kwartach mieli odpowiednio 14 i 13 "oczek" dawały nadzieje gdynianom na sprawienie niespodzianki.

Jednak wszystko, co najgorsze dla Asseco nastąpiło w czwartej kwarcie. Zespół trenera Dedka był na bakier ze skutecznością, tymczasem przewaga gospodarzy wzrosła do kilkunastu punktów. W tej fazie meczu drużyna z Gdyni rzuciła zaledwie osiem "oczek". O dziesięć mniej od gospodarzy. Gdynianie ostatecznie przekroczyli barierę 60 punktów, ale to nie wystarczyło na powstrzymanie kroczących w tym sezonie od zwycięstwa do zwycięstwa Czarnych (bilans 5:1).

Energa Czarni Słupsk - Asseco Gdynia 77:62

Kwarty: 21:20, 19:14, 19:20, 18:8

Energa Czarni: Trice 13, Stutz 13, Dutkiewicz 10, Śnieg 9, Jankowski 8, Hulls 7, Mokros 7, Wright 5, Nowakowski 5, Borowski 0, Długosz 0.

Asseco: Walton 18, Szczotka 15, Szymański 8, Zekavicić 6, Kowalczyk 6, Seweryn 4, Dmitriew 3, Matczak 2, Żołnierewicz 0, Kovacević 0, Stefanik 0.



Zobacz także
  • Prokom Gdynia (żółte stroje) - AZS Koszalin 66:64 A.J. Walton najlepszym debiutantem w historii Asseco. Lepszy nawet od Browna, Motiejunasa i Blassingame'a!
  • Piłkarska reprezentacja Polski ma swoje cheerleaderki. Zostały nimi dziewczyny ze słynnego zespołu z Gdyni, który w ostatnich latach robił wielką furorę w Polsce, Europie, a nawet w USA (na meczach NBA). Podpisana w piątek umowa sprawia, że cheerleaderki z Gdyni będą występować na meczach reprezentacji oraz pojawiać się przy okazji różnych imprez związanych z drużyną narodową. Zespół z Gdyni tańczył już zresztą na meczach kadry - cheerleaderki występowały podczas towarzyskich spotkań z Niemcami i Urugwajem w Gdańsku czy z Francją w Warszawie. ZOBACZ ZDJĘCIA. Słynne cheerleaderki z Gdyni będą teraz tańczyły dla piłkarskiej reprezentacji Polski [ZDJĘCIA]
  • Z ligi polskiej do NBA? To możliwe! Już 13 koszykarzy przeszło tę drogę