Sport.pl

Dedek, czyli talizman Asseco na derby z Treflem?

- Nie mam patentu na wygrywanie w derbach. Po prostu w meczach, w których moja drużyna z góry skazywana jest na porażkę, możemy grać bez żadnej presji - mówi trener Asseco Gdynia David Dedek przed piątkowymi derbami Trójmiasta w Ergo Arenie z Treflem Sopot (godz. 19).
Dedek jako trener miał już okazję uczestniczyć w wielu spotkaniach derbowych. W sezonach 2007/08 - 2010/11 był asystentem w Asseco Prokom, czyli zespole, którego mecze z Treflem stały się wizytówką Polskiej Ligi Koszykówki. To podczas derbów w Ergo Arenie - 14 kwietnia 2012 roku - został pobity rekord frekwencji na meczu ligowym rozgrywanym w hali w Polsce. Na trybunach zasiadło wówczas 10152 widzów! Tym samym został pobity wynik... sprzed dwóch lat, gdy zwycięstwo Asseco z Treflem w hali na granicy Sopotu i Gdańska oglądało 10 015 kibiców. W piątek o takiej frekwencji można zapomnieć, co nie oznacza, że zabraknie emocji.

- Na pewno jest to bardzo ważne spotkanie, ale czy mecz sezonu? Może wyłącznie dla kibiców koszykówki w Trójmieście... Większość moich zawodników ma małe doświadczenie w meczach o takiej stawce. Co nie znaczy, że szykujemy coś ekstra na Trefla. Zagramy tak samo jak do tej pory, czyli na maksymalnych obrotach i intensywności. Kluczem do sukcesu będzie zespołowość. Pytanie - czy taka gra na drużynę z Sopotu wystarczy? - mówi Dedek.

Asseco pierwszy raz w historii nie będzie faworytem derbów z Treflem. W poprzednich latach to gdynianie niejednokrotnie udowadniali swoją wyższość nad lokalnym rywalem. Karta na korzyść Trefla odwróciła się dopiero w poprzednim sezonie - sopocianie wygrali cztery z pięciu takich meczów.

- Trefl to bardzo silny przeciwnik, który na mecze z Asseco jest szczególnie zmotywowany - podkreśla Dedek, który wie, jak wygrywać w meczach z lokalnym rywalem. Rok temu Słoweniec prowadził najsłabszy zespół w lidze, Start Gdynia, ale mimo to jego drużyna zdołała wygrać z Asseco. Jak będzie tym razem?

- Nie mam patentu na wygrywanie w derbach. Po prostu w meczach, w których moja drużyna z góry skazywana jest na porażkę, możemy grać bez żadnej presji. W tym sezonie praktycznie każde spotkanie tak wygląda. Z punktu widzenia młodego zawodnika łatwiej grać, gdy nie ma ciśnienia na wynik w każdym meczu. My taką sytuację potrafimy wykorzystać - analizuje Słoweniec.

Trener Asseco nawet nie próbuje porównywać potencjału obu drużyn.

- Trefl jak co roku jest kandydatem do jednego z miejsc medalowych. Myślę, że w tym sezonie nie będzie inaczej - mówi Dedek.

Kibice gdyńskiej drużyny liczą w tym meczu szczególnie na kapitana Piotra Szczotkę, dla którego będą to już 21. derby. Wiele zależeć będzie także od postawy A.J. Waltona. Amerykanin z Turowem zagrał kapitalny mecz. Jeśli wysoką formę potwierdzi w Ergo Arenie - słowa o narodzinach nowej gwiazdy mogą okazać się prorocze.

Czy Asseco zaskoczy i wygra derby z Treflem? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: