Kolejny świetny mecz Asseco. Generał Walton [RELACJA + ZDJĘCIA]

Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

W Gdyni przegrały AZS Koszalin, Kotwica Kołobrzeg, Rosa Radom, wicemistrz Polski PGE Turów Zgorzelec, przegrał też niepokonany od kilku meczów Anwil Włocławek. Gdynianie zagrali kolejny bardzo dobry mecz, dając popis gry zespołowej. Nad wszystkim czuwał A.J. Walton, który miał aż 14 asyst.
Śledź autora na Twitterze >>>

Gdynianie otworzyli wynik celną trójką Łukasza Seweryna, który po chwili skopiował swój wyczyn. Podopieczni Davida Dedka zaczęli odważnie i prowadzili na początku meczu 8:3. Kolejne minuty pierwszej kwarty to rywalizacja Asseco z Deividasem Dulkysem. Litwin grał fenomenalnie. Rzucał ze 100-procentową skutecznością. Już po dziesięciu minutach zdobył 15 pkt, podczas gdy cała drużyna Anwilu - 23. Z kolei akcenty punktowe w gdyńskiej drużynie rozłożone były na kilku zawodników. Podobać się mogła zespołowa gra A.J. Waltona. Amerykanin świetnie kreował okazje swoim kolegom. Najlepiej wychodziły mu akcje dwójkowe. Z jego podań korzystał choćby Filip Matczak, któremu Walton podawał na czas i w sam punkt. A że Matczak dobrze czuje się z lewej strony kosza, to tam Amerykanin posyłał większość piłek do swojego kolegi z zespołu. W Asseco dobrze współgrali wszyscy zawodnicy, dlatego po pierwszej kwarcie gospodarze prowadzili 25:23.

Gdy w drugiej odsłonie meczu przestał trafiać Dulkys, Anwil nie mógł odnaleźć się w ataku. To była woda na młyn dla szybko i pomysłowo grających gdynian. Oczy wokół głowy miał Walton, po którego podaniach po prostu nie wypadało nie trafić. Ale i sam potrafił znaleźć lukę pod koszem i odważnym wejściem w pole trzech punktów skutecznie zakończyć akcję. Pod względem rzutowym najlepiej usposobionym koszykarzem Asseco w pierwszej połowie był jednak Piotr Szczotka. Znajdujący się w wysokiej formie kapitan gdyńskiego zespołu najpierw przywrócił prowadzenie gospodarzom (31:29), a potem powiększył ich przewagę do ośmiu punktów. Z taką zaliczką gdynianie zeszli na przerwę.

W trzeciej kwarcie swój rytm odzyskał Dulkys i Anwil zaczął odrabiać straty. Gdynianie nie zamierzali jednak łatwo sprzedać skóry - ich bronią były rzuty za trzy. W połowie kwarty zespół Davida Dedka miał dziewięć z 11 celnych prób z dystansu. Ale każda seria ma swój kres i w kolejnych minutach świetny procent skuteczności zza linii 6,75 spadł do 60 proc., co z kolei przełożyło się na wynik. Anwil gonił gdynian, a po celnej trójce Dusana Katnicia już przegonił gospodarzy.

To jednak gospodarze sprawiali lepsze wrażenie i minimalne prowadzenie Anwilu niczego nie przesądzało. Większy wachlarz rozwiązań w ofensywie, no i asystujący Walton to były główne atuty gdynian. A.J.W. często pod koszem uruchamiał Ovidijusa Galkidasa. Takie rozwiązania akcji dały efekt w postaci dziesięciopunktowej przewagi (72:62) na niespełna trzy minuty przed końcem meczu. Zryw punktowy włocławian (3:10) doprowadził do emocjonującej końcówki. O wszystkim przesądziła trójka Fiodora Dmitriewa. Po tym ciosie Anwil był już pogodzony z porażką.

Wygrana Asseco to zasługa zespołowej gry całej drużyny, ale nie byłoby tego zwycięstwa, gdyby nie bardzo dobry mecz Waltona. Rozgrywający Asseco miał 14 zbiórek, dołożył do tego 8 pkt i sześć asyst. Czterech graczy gdyńskiej drużyny zakończyło spotkanie z dwucyfrowym dorobkiem punktowym.

Asseco Gdynia - Anwil Włocławek 78:72

Kwarty: 25:23, 17:11, 11:17, 25:18

Asseco: Dmitriew 15 (4), Seweryn 12 (4), Szczotka 12 (2), Galdikas 11, Walton 8, Frasunkiewicz 8, Matczak 7, Szymański 3, Kowalczyk 2, Żołnierewicz 0.

Anwil: Dulkys 22 (4), Clanton 15, Hajrić 10, Katnić 9, Sokołowski 9, Mijatović 5, Kostrzewski 2, Pamuła 0, Witliński 0.

Zobacz także
  • Marcin Kikut Kikut i Pietruszka nie zagrają w Arce. Wybrali oferty z ekstraklasy
  • Mariusz Zganiacz Mariusz Zganiacz: Jest duża szansa, że będę grał w Arce
  • Prokom Gdynia (żółte stroje) - AZS Koszalin 66:64 A.J. Walton najlepszym debiutantem w historii Asseco. Lepszy nawet od Browna, Motiejunasa i Blassingame'a!