Sport.pl

Asseco z pierwszym wyjazdowym zwycięstwem od 30 kwietnia 2013 roku

Wygrywając w Tarnobrzegu, Asseco przełamało niechlubną serię meczów wyjazdowych bez zwycięstwa. Ostatni raz na parkiecie rywala gdynianie wygrali 30 kwietnia 2013 roku, kiedy pokonali Anwil Włocławek 84:72.
Śledź autora na Twitterze >>>

Gdy w 27. kolejce poprzedniego sezonu gdynianie niespodziewanie wywieźli dwa punkty z Hali Mistrzów we Włocławku, na kolejne zwycięstwo w lidze poza domem musieli czekać aż 13 meczów (pięć meczów poprzedniego sezonu i osiem obecnego). "Trzynastka" okazała się więc szczęśliwa dla podopiecznych Davida Dedka, którzy w ostatniej kolejce wygrali 66:63 ze Stabill Jeziorem. Tym samym Asseco przerwało niechlubną serię trwającą od 30 kwietnia 2013 roku. Co ciekawe, pierwszą w tych rozgrywkach wygraną gdyński zespół odniósł na najdalszym wyjeździe.

Przy odrobinie szczęścia i odpowiedniej koncentracji gdynianie mogli odnieść sukces już w Starogardzie Gdańskim, gdzie przegrali z Polpharmą dwoma punktami 61:63, czy to z kolei w Zielonej Górze - porażka ze Stelmetem 70:71 i spudłowane dwa wolne w końcówce, czy to w Koszalinie - przegrana 70:71 po dogrywce, mimo prowadzenia praktycznie przez całe spotkanie, w pewnym momencie nawet różnicą kilkunastu punktów.

Niewiele brakowało, a i zwycięstwo ze Stabill Jeziorem wymknęłoby się gdynianom z rąk. A wszystko przez feralną ostatnią część meczu przegraną 5:17.

- Przez trzy kwarty graliśmy na wysokim poziomie. W ostatniej kwarcie zabrakło nam rozwiązań w ataku. Jednocześnie mieliśmy problemy w obronie. Mając już praktycznie pewne zwycięstwo, pozwoliliśmy rywalom odrobić straty i mecz zaczął się od nowa. Mało zbieraliśmy, nie dzieliliśmy się piłką tak, jak robimy to zazwyczaj - mówił trener Dedek, który ostatnie dobre wyniki (wcześniej było zwycięstwo z Anwilem Włocławek) zadedykował pracownikom klubu.

- Przede wszystkim trzeba podziękować wszystkim ludziom, którzy pracują w klubie, i sponsorowi, że udało nam się zebrać chłopaków i stworzyć zespół. Te osoby bardzo nam pomogły. Ci zawodnicy są z charakterem, niesamowicie waleczni. Dzięki ciężkiej pracy udaje nam się osiągać takie wyniki od początku sezonu. Chyba wypada ich zapytać, jak to robią. Mam szczęście, że mam tak walecznych graczy - dodał szkoleniowiec Asseco.

Dzięki wygranej w Tarnobrzegu gdynianie wskoczyli do "ósemki", gwarantującej im grę w play-offach.

- Byliśmy lepiej dysponowani w rzutach za trzy punkty. Szkoda, że w czwartej kwarcie słabej w naszym wykonaniu roztrwoniliśmy przewagę. Korzystny wynik dowieźliśmy jednak do końca. Pokazaliśmy charakter. Pomogli nam kibice - przyznał Piotr Szczotka.

Ile jeszcze zwycięstw w sezonie zasadniczym odniosą koszykarze Asseco? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: