Sport.pl

Wygrana Asseco urodzinowym prezentem dla trenera

Zwycięstwo Asseco z Kotwicą Kołobrzeg zbiegło się w czasie z 43. rocznicą urodzin Davida Dedka. - Tak sobie żartowaliśmy przed meczem, że nie ma szans, abyśmy w urodziny trenera przegrali - mówił Przemysław Frasunkiewicz.
Gdyńscy koszykarze kontynuują dobrą serię. W Kołobrzegu Asseco wygrało ósmy mecz w sezonie i czwarty z rzędu.

- Od początku byliśmy bardzo skoncentrowani. Już na samym początku narzuciliśmy wysokie tempo gry. Efektem takiej gry była wysoka wygrana pierwsza kwarta i cała połowa - mówił Dedek. - Po przerwie Kotwica narzuciła nam bardzo ciężkie warunki. Kolejna wygrana bardzo mnie cieszy.

Ojcem wygranej 75:63 był Fiodor Dmitriew. Doświadczony Rosjanin zdobył 24 punkty, w tym połowę zza linii 6,75. Zresztą rzuty z dystansu były główną bronią Asseco z Kotwicą. Gdynianie trafili 13 "trójek".

- Na początku sezonu mieliśmy problem z meczami na wyjeździe, tym bardziej szanujemy wygraną z Kotwicą - przyznał Przemysław Frasunkiewicz.

Skrzydłowy gdyńskiej drużyny rzucił w sobotę 14 "oczek".

- Mecz miał dwie odsłony. Wysoka skuteczność w pierwszej połowie ułatwiła nam grę. Trafialiśmy praktycznie każdy rzut. W drugiej połowie gospodarze nie mieli już nic do stracenia, rzucili się do odrabiania strat, ale nam udało się utrzymać prowadzenie. Przy okazji sprawiliśmy prezent urodzinowy trenerowi. Tak sobie żartowaliśmy przed meczem, że nie ma szans, abyśmy w urodziny trenera przegrali - dodał z uśmiechem Frasunkiewicz.

Asseco pobiło kolejny rekord w sezonie. Tydzień temu gdynianie pozwolili Polpharmie rzucić jedyne 45 punktów. Rzadkiego wyczynu dokonali w pierwszej kwarcie spotkania z Kotwicą. W ciągu tych 10 minut gospodarze zdobyli zaledwie 4 punkty, co jest najgorszym wynikiem obecnych rozgrywek. Poprzedni niechlubny wynik dzierżyli koszykarze z Gdyni, kiedy w Tarnobrzegu kwartę zakończyli z pięcioma punktami na koncie.

Które miejsce po sezonie zasadniczym zajmą koszykarze Asseco? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: