Sport.pl

W grze Asseco nie ma nic z przypadku? Dedek: Widzę jeszcze spore rezerwy w zespole

- Nie sugeruję się żadną serią, każdy mecz Asseco traktuję jako pierwszy, a zarazem ostatni. I w tym jednym jedynym przypadku musimy grać na pełnych obrotach. Czarni to jedna z najlepszych drużyn w lidze. Po przyjściu Josepha Taylora i Derricka Zimmermana to będzie jeszcze lepszy zespół - mówi trener David Dedek przed sobotnim meczem z Energą Czarnymi Słupsk. Początek spotkania o godz. 18.
Obserwuj autora na twitterze - @PiWisniewski

Gdyńscy koszykarze są na fali. Wygrali cztery kolejne mecze, a najbliższe spotkanie może być dla młodej drużyny Asseco najtrudniejszym sprawdzianem.

- Dopiero mecze z silnymi zespołami pokażą, czy nasza ostatnia seria nie była dziełem przypadku. Wiem, że o dobrych passach łatwiej mówić, ale ja zachowuję spokój. Zdaję sobie sprawę, z kim graliśmy. Kolejne zwycięstwa odnieśliśmy z zespołami z dołu tabeli, te z góry prezentują zupełnie inny poziom - mówi David Dedek w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.

Gdynianie dobrą serię rozpoczęli od Anwilu Włocławek. Następnie pokonali na wyjeździe Stabill Jezioro Tarnobrzeg, rozgromili Polpharmę Starogard Gdański (71:45) i w ostatniej kolejce nie dali szans Kotwicy Kołobrzeg. W styczniu Asseco nie przegrało meczu. Porażki w tym czasie nie zanotowały tylko PGE Turów Zgorzelec i Stelmet Zielona Góra.

- To, że wygrywamy seryjnie, nie oznacza, że weszliśmy na najwyższe obroty. W moim zespole widzę jeszcze spore rezerwy. Jestem zbudowany tym, co widzę. W porównaniu z początkiem sezonu na tyle poprawiliśmy grę, że pozwala nam to wygrywać mecze. Ale każda seria kiedyś się kończy. Jesteśmy młodym zespołem i wahania formy są normalnym stanem - podkreśla Dedek.

Siłą jego drużyny jest gra defensywna. A ponadto wysoka skuteczność z dystansu.

- Mam w drużynie dobrych strzelców, którzy potrafią wykorzystać swój naturalny atut, czyli dobry rzut z dystansu. Ostatnio mamy dobrą serią i skoro nam idzie, to korzystamy z tego, jak możemy. Ale będzie i tak, że ta broń czasami się zatnie - tłumaczy szkoleniowiec.

Na obwodzie bardzo dobrze radzą sobie także Czarni. Bo Energa i Asseco to najskuteczniejsze drużyny ligi w rzutach za trzy. Słupszczanie mają jednak wyższy procent skuteczności.

- Nie sugeruję się żadną serią, każdy mecz Asseco traktuję jako pierwszy, a zarazem ostatni. I w tym jednym jedynym przypadku musimy grać na pełnych obrotach. Czarni to jedna z najlepszych drużyn w lidze. Po przyjściu Josepha Taylora i Derricka Zimmermana to będzie jeszcze lepszy zespół - wyjaśnia Dedek.

- Aby z nimi wygrać, musimy zagrać najlepszy mecz w sezonie. Czarni to kandydat do walki o medale. To spotkanie musi być idealne w naszym wykonaniu. Ambicji i walki nam nie zabraknie. Będziemy chcieli zagrać na jak najwyższym poziomie - dodaje trener Asseco. I uważa, że w sobotę jego podopiecznych czeka inny typ gry niż z Anwilem czy Turowem.

- Anwil i PGE Turów miały z nami słabszy dzień. My natomiast rozegraliśmy bardzo dobre mecze. Dysponowali krótkim składem, co odbiło się na ich dyspozycji. Czarni takich problemów nie mają. W ciągłej rotacji jest 10-11 zawodników - przyznaje Dedek.

Czy Energa Czarni przerwie serię Asseco? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: