Sport.pl

David Dedek po meczu ze Stelmetem: Wygraliśmy wolą walki

Koszykarze Asseco Gdynia niespodziewanie pokonali we własnej hali Stelmet Zielona Góra 80:72 i zachowali szansę na awans do górnej szóstki. Zdaniem trenera Davida Dedka o zwycięstwie jego drużyny przesądziły dwa elementy - poświęcenie i wola walki.
- Wola walki z naszej strony była taka, że pozwoliła wygrać mecz. Z technicznej strony nie pozwoliliśmy zagrać przeciwnikowi szybkiego ataku, do tego dobrze zbieraliśmy na naszej tablicy i utrudniliśmy rywalowi zdobywanie punktów drugiej szansy - mówił Dedek.

- To w dużej mierze pozwoliło na uzyskanie przewagi. Był taki moment, kiedy przeciwnik zbliżył się na 4 pkt. Wówczas mieliśmy problemy w ataku. Ale po przemeblowaniu ofensywy udało się zdobyć parę punktów. Wtedy także zafunkcjonowała odpowiednio obrona i wróciliśmy do kontroli nad meczem - dodał trener Asseco, które niespodziewanie pokonało Stelmet Zielona Góra. Mistrzowie Polski od początku nie mogli znaleźć swojego rytmu gry. Mieli też ogromne problemy z powstrzymaniem A.J. Waltona. Amerykański rozgrywający pobił swój strzelecki rekord sezonu. Zdobył 29 punktów i był jednym z ojców niespodziewanego sukcesu gdynian nad Stelmetem.

Jednak o tym, czy gdynianie znajdą się w stawce drużyn grających o dobre rozstawienie przed fazą play-off, zadecyduje wynik niedzielnego spotkania Energi Czarnych Słupsk z AZS Koszalin (godz. 20). W przypadku przegranej gospodarzy udział Asseco w górnej szóstce rozstrzygnie się w ostatniej kolejce. A w niej koszykarze z Gdyni zagrają z Treflem Sopot, z kolei Czarni na własnym parkiecie zmierzą się ze Stabill Jeziorem Tarnobrzeg.

Czy Asseco awansuje do górnej szóstki?Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: