Sport.pl

Piotr Szczotka: Nie da się wygrać meczu tracąc 89 punktów we własnej hali

Przegrana ze Śląskiem skomplikowała sytuację Asseco w walce o pozycję lidera w dolnych ?szóstkach?. Gdynianie mają już trzy punkty straty do wrocławian. A do rozegrania tej części sezonu jeszcze siedem kolejek.
Gdynianie nie najlepiej rozpoczęli rywalizację w drugiej części sezonu - wygrali tylko raz z Kotwicą Kołobrzeg i ponieśli dwie porażki z AZS Koszalin i ze Śląskiem Wrocław.

- W drugiej i czwartej kwarcie pozwoliliśmy Śląskowi zdobyć aż 32 punkty spod samego kosza. Śląsk był skuteczny za trzy, bardzo skutecznie rozciągał naszą obronę. To był główny powód naszej porażki - mówił po meczu trener David Dedek.

Do wygranej wrocławian poprowadził duet Robert Skibniewski-Dominique Johnson. Ten pierwszy umiejętnie rozdzielał piłkę (miał 10 asyst, ale też 25 punktów), drugi był nie do zatrzymania z dystansu (trzy trójki) i w strefie 3 sekund (łącznie zdobył 26 punktów).

- Nie da się wygrać meczu, tracąc 89 punktów we własnej hali. Może to łatwe usprawiedliwienie, ale gdy wygrywaliśmy z drużynami z czołówki, udało nam się zatrzymać je na poziomie 60-65 punktów - przyznał Piotr Szczotka.

- W każdym elemencie byliśmy gorsi od Śląska. Przegraliśmy zbiórki, mieliśmy mniej asyst, więcej strat - dodał kapitan Asseco Gdynia.

Czy Asseco zagra w play-offach? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: