Sport.pl

Straty pogrążyły Asseco ze Stelmetem

Duża liczb strat popełnionych przez koszykarzy Asseco w pierwszym meczu play-off ze Stelmetem Zielona Góra okazała się gwoździem do trumny gdynian, którzy przegrali z mistrzem Polski 66:84.
Gracze Davida Dedka już po pierwszej połowie tracili do rywala 28 punktów. W trzeciej i czwartej kwarcie ambitny gdyński co prawda zespół zniwelował część przewagi gospodarzy, ale na skuteczną pogoń za wynikiem nie starczyło argumentów.

- Narzucili nam takie tempo i postawili taką obronę, że naprawdę nie byliśmy w stanie nic zrobić. Nie mieliśmy na to odpowiedzi. Klucz w tym meczu to były 22 nasze straty. I nad tym trzeba teraz popracować, żeby mieć jeszcze szanse w tej rywalizacji. Ale na pocieszenie - dobrze wyglądała dla nas druga połowa meczu [goście wygrali dziewięcioma punktami - red.]. Nie oszczędzaliśmy się, za to muszę pogratulować moim zawodnikom, a podziękować chciałbym kibicom z Gdyni. Wspierają nas przez cały sezon. I dziś też byli z nami w Zielonej Górze - podsumował mecz trener Dedek.

- Gospodarze energicznie i szybko narzucili nam swój styl gry. Nasze proste straty sprawiły, że Stelmet zyskał prowadzenie i utrzymał do końca. W drugiej połowie zagraliśmy trochę lepiej i nieco zniwelowaliśmy 30-punktowy dystans - dodał Łukasz Seweryn, który rok temu reprezentował barwy Stelmetu, a w piątek zdobył pięć punktów.

Kolejny mecz serii Stelmet - Asseco w niedzielę o godz. 16.

Więcej o: