Asseco ma patent na Anwil. Gdynianie wygrali w Hali Mistrzów

Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Asseco w meczu z Anwilem pokazało, że podobnie jak w poprzednim sezonie znów może być zmorą faworytów. Co prawda przed tygodniem gdynianie przegrali w Koszalinie z AZS - choć ta porażka była raczej wliczona w rachubę, ale już w drugim meczu zespół Dawida Dedka wygrał z zawsze groźnym rywalem, i to w dodatku na gorącym terenie we Włocławku.
Gdynianie zwycięstwo zawdzięczają tyleż swojej skutecznej defensywie, co niedyspozycji rzutowej gospodarzy. Anwil trafił zaledwie trzy z 26 rzutów za trzy punkty, poza tym aż 19 razy popełnił błąd straty przy 14 Asseco. Zespół z Gdyni pokazał broń, z której słynął w poprzednim sezonie. Szczelna obrona przy bardzo niskiej skuteczności włocławian była zabójcza dla Anwilu po przerwie. W trzeciej kwarcie drużyna Dedka dała sobie rzucić jedyne dziewięć punktów, w czwartej niewiele więcej, bo 13. W tym czasie Asseco zdobyło 34 "oczka" i to przesądziło o jego pierwszej wygranej w drugim spotkaniu obecnych rozgrywek.

Początek meczu to gra kosz za kosz. Obie drużyny równie często popełniały błędy, przez co spotkanie było bardzo wyrównane. Faworyzowany Anwil w drugim meczu z rzędu miał problem z grą w roli faworyta. W pierwszej kolejce włocławianie przegrali na wyjeździe z Polskim Cukrem Toruń. Z Asseco natrafili na opór po przerwie. Po runie punktowym gdynian 13:0 Anwil nie był już w stanie się podnieść. I to pomimo wyraźnej przewagi na deskach (46:36). W tym momencie wydawało się, że goście kontrolują mecz, jednak na początku czwartej "ćwiartki" gospodarze zbliżyli się na pięć punktów. Końcówka należała już do Asseco, które przywiozło cenną wygraną z zawsze gorącego terenu.

Anwil Włocławek - Asseco Gdynia 58:67

Kwarty: 21:19, 15:14, 9:25, 13:9

Anwil: Brown 14, Hajrić 11, Wysocki 9, Simon 8 (1), Surmacz 6 (1), Eitutavicius 3, Witliński 3, Vaughn 2, Raczyński 2.

Asseco: Kowalczyk 12, Walton 11, Radosavljević 10, Szczotka 8 (2), Galdikas 8, Matczak 8, Żołnierewicz 8 (1), Parzeński 2, Szymański 0.

CHEERLEADERKI Z GDYNI - KIM SĄ, GDZIE TAŃCZĄ, JAK OSIĄGNĘŁY SUKCES?


Zobacz także
  • Grzegorz Witt i Grzegorz Niciński Grzegorz Niciński i Grzegorz Witt, czyli dwie różne osobowości za sterami Arki Gdynia
  • Trener David Dedek David Dedek: Nie graliśmy naszej koszykówki
  • Mecz Asseco Gdynia i Trefla Sopot Porażka Asseco z AZS Koszalin. Woods przypomniał się gdynianom