Sport.pl

Asseco pokonuje Polski Cukier. Przerwana seria trzech porażek

Po serii trzech porażek koszykarze Asseco Gdynia przełamali się na własnym parkiecie, pokonując 65:57 Polski Cukier Toruń. Pierwszoplanowymi postaciami w gdyńskiej drużynie byli A.J. Walton (19 punktów), Przemysław Frasunkiewicz (pięć trójek) oraz Piotr Szczotka (12 zbiórek).
Koszykarze Asseco przespali początek meczu i przez całą pierwszą kwartę musieli gonić wynik. Goście rozpoczęli od prowadzenia 0:9. Gdyńską obronę rozmontowały akcje Seana Denisona i Krzysztofa Sulimy. Swój pierwszy punkt zespół Davida Dedka zdobył dopiero w czwartej minucie za sprawą celnego rzutu wolnego A.J. Walton. Z kolei pierwszy punkt z gry Asseco miał miejsce w 7. minucie. Z końcem kwarty gdynianie zaczęli zbliżać się do rywali - po trójce Przemysława Frasunkiewicza było 11:12, a po 10 minutach na tablicy świetlnej widniały dwie "dwunastki".

W ogóle rzuty "Frasuna" okazały się punktem zwrotnym meczu, bo w drugiej kwarcie gdy celnie przymierzył z dystansu Asseco wyszło z 12 punktów (15:16). Jednak rzutów zza linii 6,75 było w tej części spotkania znacznie więcej. Po jednej z takich serii - konkretnie trzech celnych "trójkach" z rzędu - goście prowadzili 24:18. Gdy udaną akcją popisał się Piotr Szczotka, wynik znów oscylował w granicy remisu. A chwilę później po skutecznej indywidualnej akcji Waltona gdynianie już byli z przodu o jeden punkt (25:24) i następnie prowadzili trzema punktami. Wówczas zespół z Torunia zanotował run punktowy 7:0 i z przewagi Asseco pozostały jedynie wspomnienia. Bo do przerwy lepsi byli przyjezdni.

To, co w pierwszej połowie bardzo rzucało się w oczy w grze obu drużyn, to niska skuteczność z gry. Czteropunktową przewagę Polski Cukier zawdzięczał wysokiemu współczynnikowi celności rzutów wolnych. W innych elementach było niemal na styk. Stykowa była także trzecia kwarta. Prowadzenie zmieniło się, a to w jedną, a to w drugą stronę. Sytuacja na korzyść Asseco odwróciła w końcówce trzeciej kwarty. Gdynianie zaczęli twardo i agresywnie bronić, przyśpieszyli w ofensywie i odskoczyli rywalom na osiem punktów. Nie byłoby tego, gdyby nie ich dominacja na tablicy (w zbiórkach 34:27 pod koniec trzeciej części meczu). W tej części meczu koszykarze z Gdyni pozwolili torunianom rzucić zaledwie 7 "oczek", a sami zdobyli 19.

Gra Asseco jeszcze bardziej nabrała rozpędu w czwartej kwarcie. W momencie kiedy piątym celnym rzutem za trzy popisał się Frasunkiewicz gdynianie zwiększyli swoje prowadzenie do 12 punktów. W kolejnych minutach gospodarze mieli wynik pod kontrolą. A ich wygrana stała się faktem na pół minuty przed końcową syreną (64:57).

Asseco Gdynia - Polski Cukier Toruń 65:57

Kwarty: 12:12, 18:22, 19:7, 16:16

Asseco: Walton 19, Szczotka 7, Galdikas 7, Matczak 1 Radosavljević 0 oraz Frasunkiewicz 16 (5), Parzeński 8, Kowalczyk 6, Żołnierewicz 1, Szymański 0.

Polski Cukier: Diggs 12, Zyskowski 11 (1), Denison 9 (1), Corbett 3, Sulima 2 oraz Jankowski (5), Comagić 4, Nowakowski 2, Radwański 0, Perka 0.

CHEERLEADERKI Z GDYNI - KIM SĄ, GDZIE TAŃCZĄ, JAK OSIĄGNĘŁY SUKCES?


Więcej o: