Sport.pl

Zwycięska passa Asseco trwa, kolejny zespół poległ w Gdyni

Asseco Gdynia pokonało we własnej hali Polfarmex Kutno 71:62, odnosząc swoje trzecie zwycięstwo z rzędu w tegorocznym sezonie Tauron Basket Ligi. Goście mimo ambitnej postawy w drugiej połowie nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.
Gdynianie przewagę na boisku osiągnęli już na samym początku spotkania. Dzięki celnym rzutom szybko wyszli na prowadzenie 9:0. Bardzo dobra postawa w defensywie sprawiła, że goście nie dochodzili do czystych pozycji, a kiedy oddawali rzuty, to zazwyczaj wraz z ostatnimi sekundami przeznaczonymi na akcje. Wskutek tego swoje pierwsze punkty zdobyli dopiero w połowie kwarty. Koszykarze Asseco w pełni kontrolowali sytuację na parkiecie i po pierwszej kwarcie prowadzili 19:9.

Jeśli pierwsza kwarta w wykonaniu gospodarzy była dobra, druga była wręcz świetna. Gdynianie sukcesywnie powiększali swoją przewagę i skutecznie ograniczali przyjezdnym możliwość oddawania rzutów. Minutę przed końcem pierwszej połowy, po drugiej trójce Sebastiana Kowalczyka, Asseco prowadziło już różnicą 23 punktów. Do przerwy tak naprawdę grali tylko podopieczni Dane Spaseva. Polfarmex rzucał ze skutecznością na poziomie 18 proc. z gry, zaś Asseco 42 proc.

Po przerwie goście wreszcie się ożywili i grali gdynianami jak równy z równym. Bardzo dobrą kwartę zaliczył Josh Parker, który spotkanie zakończył z 22 punktami na koncie. Przed ostatnią częścią meczu zawodnicy z Trójmiasta wyraźnie się rozluźnili. Pod naporem przeciwnika i w wyniku własnych błędów półtorej minuty przed końcem regulaminowego czasu gry pozwolili zbliżyć się rywalom na trzy punkty. Ponad 1800 osób zgromadzonych w Gdynia Arena nie musiało jednak przeżywać nerwowej końcówki drugi raz z rzędu. Celne rzuty zza łuku Przemysława Frasunkiewicza oraz Filipa Matczaka pozwoliły zachować bezpieczną przewagę do ostatniej syreny.

Bardzo dobre zawody rozegrali obwodowi Asseco. Mowa tu o Anthonym Hickey'm, Filipie Matczaku i wspomnianym Kowalczyku, który po raz kolejny dał sygnał trenerowi, że jego ambicje sięgają wyżej niż ławka rezerwowych. Warto odnotować także kolejny dobry występ Jakuba Parzeńskiego. Jego solidna postawa w defensywie stwarzała wiele okazji kolegom z drużyny na zdobywanie łatwych punktów.

Asseco Gdynia - Polfarmex Kutno 71:62

Kwarty: 19:9, 20:9, 19:19, 13:25

Asseco: Hickey 17, Matczak 17, Kowalczyk 10, Parzeński 6, Żołnierewicz 6, Szczotka 6, Frasunkiewicz 5, Morozow 4, Kaplanović 0.

Polfarmex: Parker 22, Zyskowski 15, Fraser 12, Wołoszyn 7, Johnson 6, Grochowski 0, Malczyk 0, Gabiński 0.

TRENER ASSECO TANE SPASEV: JESTEM MENTOREM, A CHCIAŁBYM BYĆ DYKTATOREM


Więcej o: