Sport.pl

Zawodnik Asseco Filip Matczak: Nasza gra przypomina sinusoidę

- Nasza gra przypomina sinusoidę, raz gramy lepiej, a raz gorzej. Myślę, że musimy przeanalizować rozegrane mecze, postarać się nad tym elementem popracować i wyeliminować go z naszej gry - mówił koszykarz Asseco Gdynia Filip Matczak po wygranym 71:62 meczu z Polfarmeksem Kutno.
Na Asseco w Tauron Basket Lidze nie ma jak na razie mocnych. Zawodnicy Dane Spaseva wygrali trzeci mecz z rzędu, tym razem pokonali Polfarmex. Jednym z najlepszych koszykarzy na parkiecie był Filip Matczak. 22-latek przebywał na boisku 34 minuty i osiągnął 60 proc. skuteczność rzutów z gry. Zdobył 17 punktów i zaliczył 5 zbiórek.

- Dla mnie statystyki indywidualne się nie liczą, bo tu chodzi o zespół. Cieszy to, że wygraliśmy kolejne spotkanie, ale niestety drugi mecz z rzędu pozwalamy rywalom nas gonić - mówił podenerwowany tym faktem koszykarz.

Po raz kolejny gdynianie nie są w stanie utrzymać wypracowanej wysokiej przewagi. Na skutek tego sami sobie serwują nerwową końcówkę. W meczu z Polfarmeksem prowadzili już różnicą 26 punktów, a na półtorej minuty przed ostatnią syreną pozwolili zbliżyć się rywalom na odległość zaledwie trzech punktów.

- Nasza gra przypomina sinusoidę, raz gramy lepiej, a raz gorzej. Myślę, że musimy przeanalizować rozegrane mecze, postarać się nad tym elementem popracować i wyeliminować go z naszej gry. Myślę, że osiągniemy to poprzez ciągłą pracę. Dojdziemy do tego, że nasza gra będzie na coraz wyższym poziomie i nie będziemy pozwalać sobie na słabsze momenty - skomentował rzucający gdyńskiego zespołu.

Bardzo dobry start w lidze Asseco zaowocował wywindowaniem drużyny na pozycję lidera. O czwarte zwycięstwo powalczy ona już w najbliższą środę, ponownie w Gdyni Przeciwnikiem żółto-niebieskich będzie Rosa Radom (godz. 19).

Więcej o: