Sport.pl

Koszykarz Asseco Filip Matczak: Nie wiem czy jestem liderem zespołu. Nie jestem w stanie tego określić [ROZMOWA]

Koszykarze Asseco wciąż są największą rewelacją sezonu. Po zwycięstwie ze Startem Lublin 83:52, piątym w sześciu meczach, utrzymali pozycję lidera Tauron Basket Ligi. Gospodarzy do wygranej poprowadził Filip Matczak, który od początku rozgrywek prezentuje wysoką formę.
Robert Kobierowski: Zgodzi się pan, że mecz ze Startem był waszym najlepszym w tym sezonie?

Filip Matczak: Nie, nie można tak powiedzieć. Wynik może mówić różne rzeczy, ale to zależy od przeciwnika. Poprzednie spotkania też graliśmy naprawdę dobrze, ale rywale byli jeszcze bardziej wymagający. Teraz mieliśmy też trochę więcej czasu, żeby przygotować się do tego meczu i to też miało znaczenie. Wyszliśmy bardzo agresywnie na parkiet, byliśmy gotowi na ich grę i zagrywki. W rezultacie wygraliśmy wysoko i bardzo się z tego cieszymy.

Wreszcie zagraliście bardzo skutecznie i co najważniejsze równo. Nie było momentów, w których oddaliście inicjatywę przeciwnikowi jak w poprzednich meczach. Wygraliście wszystkie kwarty.

- Tak jak mówiłem, doskonale przygotowaliśmy się do tego meczu i wszystko zagrało jak należy. Szczerze, to nawet nie wiedziałem, że wygraliśmy wszystkie kwarty, ale to bardzo cieszy. Nasza gra dziś wyglądała bardzo dobrze. Obyśmy prezentowali taką koszykówkę w kolejnych meczach.

Po tym zwycięstwie macie bilans 5-1 i jesteście liderem ligi.

- Bardzo satysfakcjonuje nas to, że zakończyliśmy październik z tak dobrym bilansem. Cieszymy się z tego, nie ma co ukrywać. Z drugiej jednak strony, nie możemy się tym zachłysnąć, bo w listopadzie czekają nas dwa ciężkie mecze wyjazdowe [z Anwilem Włocławek i Stalą Ostrów]. Musimy kontynuować naszą dobrą grę i wygrywać następne spotkania.

Przed sezonem mówiło się o Was, że macie zbyt wiele niedoświadczonych i młodych zawodników, by wygrywać w lidze. Jednak jak pokazujecie połączenie młodej krwi z doświadczeniem starszych graczy okazuje się być strzałem w dziesiątkę.

- My młodzi cieszymy się, że gramy i dostajemy szansę, by dalej się rozwijać i iść do przodu. Myślę, że to widać gołym okiem. Przede wszystkim trzeba podziękować wszystkim osobom, które są zaangażowane w ten klub, ponieważ one dały nam szansę. Do tego tacy doświadczeni zawodnicy jak Przemek Frasunkiewicz czy Piotrek Szczotka pomagają nam na każdym kroku. Myślę, że to połączenie funkcjonuje jak na razie dobrze i oby było tak dalej.

Jest pan jednym z liderów tej drużyny. Pana zdobycze punktowe mogą robić wrażenie.

- Nie wiem czy jestem liderem, chyba nie jestem w stanie tego określić. Staram się wywiązywać ze swojej roli jak najlepiej i dążyć do tego, by się nim stać. W zeszłym sezonie miałem lepsze i gorsze momenty, przeplatałem dobre mecze ze słabszymi. W obecnej kampanii staram się nad tym skupić, by one się nie zdarzały. Jak na razie jestem zadowolony ze swojej gry.





TRENER ASSECO TANE SPASEV: JESTEM MENTOREM, A CHCIAŁBYM BYĆ DYKTATOREM


Więcej o:
Skomentuj:
Koszykarz Asseco Filip Matczak: Nie wiem czy jestem liderem zespołu. Nie jestem w stanie tego określić [ROZMOWA]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX