Sport.pl

Asseco wygrywa rzutem na taśmę. Pozwolili rzucić rywalom 19 punktów z rzędu!

Koszykarze Asseco po dwóch bardzo wysokich porażkach w lidze w końcu wygrali. W Tarnobrzegu zawodnicy Tane Spaseva wygrali 80:78, choć stracili ostatnie 19 punktów w meczu.
Mecz z Siarką nie układał się po myśli gdynian jedynie w pierwszej kwarcie. Te dziesięć minut gospodarze wygrali 22:17 i zapowiadało się, że czarne chmury nadal będą wisieć nad Asseco.

Od drugiej kwarty - a jeszcze bardziej po przerwie - gdynianie zaprezentowali koszykówkę, którą trzyma li w szufladzie pt. "Bardzo dobra gra", a rywala punktowali bardzo skrupulatnie. W ostatniej kwarcie Asseco zaczęło nawet serią 13-0 i wynik na tablicy pokazywał 80:59. Wtedy do roboty wzięli się gospodarze i rzucili - uwaga! - 19 punktów z rzędu!

Ostatecznie Asseco wygrało dwoma punktami, heroicznie broniąc się w finalnych akcjach meczu.

Fenomenalny mecz zagrał zawodnik gospodarzy - Gary Bell. Amerykanin z Siarki rzucił w meczu aż 38 punktów!

Siarka: Bell (38 punktów), Miller (3), Strzelecki (1), Patoka (11), Pandura (3), Rycerz (8), Młynarski (5), Robbins (14).

Asseco: Hickey (7), Kowalczyk (3), Matczak (25), Kaplanović (2), Czerlonko (8), Frasunkiewicz (15), Morozow (0), Szczotka (12), Parzeński (8).

TRENER ASSECO TANE SPASEV: JESTEM MENTOREM, A CHCIAŁBYM BYĆ DYKTATOREM


Więcej o: