Sport.pl

Asseco nie dogoniło wicelidera i przegrało po raz ósmy w sezonie

Po haniebnej porażce z Polfarmexem Kutno w poniedziałek koszykarze Asseco kolejny raz schodzą z parkietu pokonani. Tym razem żółto-niebiescy nie sprostali wiceliderowi z Torunia, przegrywając 69:73. O wszystkim zdecydowała słaba trzecia kwarta w wykonaniu gdynian.

Polub nas na Facebooku

Wicelider z Torunia długo nie mógł znaleźć właściwego rytmu w gdyńskiej hali. Żółto-niebiescy dzielnie dotrzymywali kroku wyżej notowanemu rywalowi, jednak tylko do czasu, a konkretnie do przerwy, gdy prowadzili dwoma punktami.

Wprawdzie pierwsze punkty w trzeciej kwarcie zdobyli gdynianie, to później przyjezdni wrzucili czwarty bieg, z czym kompletnie nie mogła sobie poradzić defensywa Asseco. W pewnym momencie - po celnym rzucie Maksyma Kornijenki z dystansu - przewaga torunian urosła do dziesięciu punktów. Inna sprawa, że Ukrainiec zanotował kapitalny występ, zdobywając 22 punkty i notując przy tym aż 15 zbiórek.

W ostatniej odsłonie meczu - pomimo wielkiej ambicji - gospodarzom nie udała się pogoń za rywalem. Chociaż trzeba podkreślić, że zabrakło bardzo niewiele. Torunianie stracili impet, zaczęli się mylić i tracić piłkę w pozornie niegroźnych sytuacjach. Ostatnie minuty dłużyły się niemiłosiernie, Asseco było zmuszone do taktycznego faulowania, lecz Polski Cukier z rzutów wolnych się nie mylił.

Asseco Gdynia - Polski Cukier Toruń 69:73

Kwarty: 13:15, 17:13, 14:23, 25:22

Asseco: Hickey 10, Kowalczyk 13, Matczak 12, Żołnierewicz 15, Jankowski 0, Kaplanović 2, Frasunkiewicz 2, Szczotka 8, Parzeński 7

Polski Cukier: Cummings 7, Sulima 12, Michalski 0, Milosević 12, Wiśniewski 7, Kornijenko 22 (15 zb.), Bochno 0, Gibson 11, Michalak 2, Perka 0

TRENER ASSECO TANE SPASEV: JESTEM MENTOREM, A CHCIAŁBYM BYĆ DYKTATOREM


Więcej o: