Sport.pl

Asseco Gdynia wysoko przegrało w Dąbrowie Górniczej

Trenerski debiut Przemysława Frasunkiewicza w Tauron Basket Lidze wypadł blado. Koszykarze gdyńskiego Asseco przegrali bowiem w Dąbrowie Górniczej aż 68:91 z miejscowym MKS-em.
Wiadomo było, że Asseco nie jedzie do Dąbrowy Górniczej w roli faworyta, ale chyba nikt nie spodziewał się aż takiego lania.

W gdyńskiej drużynie brakowało lidera, kogoś kto wziąłby na siebie ciężar zdobywania punktów. W zasadzie nic nie funkcjonowało tak jak powinno. Skuteczność była na mizernym poziomie, o obronie już nie wspominając. Gospodarze przedostawali się pod kosz jakby właśnie uczestniczyli w gierce treningowej, a nie w meczu o ligowe punkty.

Miejscowi nie grali schematycznie, ale prezentowali bardzo urozmaiconą koszykówkę. Nie brakowało wejść pod kosz, wrażenie robiły również rzuty z dystansu.

Tak naprawdę już po pierwszej połowie spotkanie było rozstrzygnięte. Później oglądaliśmy typowe dożynki. Wprawdzie gdynianie wygrali czwartą kwartę, jednak nie mało to już żadnego znaczenia.

MKS Dąbrowa Górnicza - Asseco Gdynia 91:68

Kwarty: 28:12, 17:13, 31:21, 15:22

MKS: Wieczorek 0, Johnson 16, Piechowicz 2, Wilson 27, Pamuła 6, Wołoszyn 9, Kucharek 7, Kowalenko 12, P. Szymański 3, J.Parzeński 9

Asseco: Ponitka 0, Konopatzki 5, Szubarga 6, Matczak 10, Jankowski 5, Witliński 8, Czerlonko 10, R.Szymański 0, Szczotka 2, Put 5, Żołnierewicz 15, Frąckiewicz 2

Więcej o: