Liga VTB. Prokom i Lampe zwycięscy

Koszykarze Asseco Prokomu Gdynia z trudem, ale jednak pokonali Kalev Tallin 64:58, a Maciej Lampe był znakomitym liderem Uniksu Kazań w zwycięskim spotkaniu z Lietuvos Rytas - Polak zdobył aż 32 punkty.
Prokom w sobotę trafił tylko 23 z 66 rzutów z gry (35 proc.) - superstrzelec Filip Videnov nie trafił żadnego z siedmiu, Daniel Ewing miał 1/8 za trzy, Michael Wilks i Ronnie Burrell - po 1/5 za dwa, a Bobby Brown wykorzystał tylko trzy z 14 prób. - Momentami mieliśmy wręcz kuriozalne sytuacje w ataku, ale cieszę się, że mimo to udało nam się wygrać - mówił trener Tomas Pacesas.

- Z takich spotkań też trzeba umieć wyjść zwycięsko, a kiedy wybitnie nie idzie ci w ataku, jedyną szansą na wygraną jest obrona. Z niej jestem zadowolony - dodawał po meczu trener mistrzów Polski.

Pacesas przeciwko teoretycznie słabszemu Kalevowi wystawił najmocniejszy skład, choć bez J.R. Giddensa, którego boli łydka. Litwin oszczędzał amerykańskiego środkowego na środowe mecze z Żalgirisem Kowno w Eurolidze. To bardzo ważny mecz dla Prokomu w kontekście walki o wyjście z grupy.

W sobotę Prokom pudłował, ale o wygranej zadecydowały paradoksalnie trafienia z dystansu - 58 sekund przed końcem za trzy trafił Jan-Hendrik Jagla, 25 sekund później trójkę dorzucił Bobby Brown. Po wygranej Prokom z bilansem 2-1 jest liderem grupy A ligi VTB, ale rozegrał o jeden mecz więcej niż Żalgiris, BC Chimki i Azowmasz Mariupol.

Drugie miejsce w grupie B zajmuje Uniks (2-0), który w sobotę wygrał w Wilnie 87:85 z Lietuvos Rytas. Znakomicie wypadł w tym meczu Lampe, który trafił 13 z 20 rzutów z gry i miał 6/9 z wolnych oraz sześć zbiórek. Gospodarze nie potrafili zatrzymać Polaka, który świetnie rozgrywał dwójkowe akcje z chorwackim rozgrywającym Marko Popoviciem.