Euroliga. Nowa siła Żalgirisu

Wicemistrz Litwy (przegrany 3:4 finał ligi z Lietuvosem Rytas Wilno) miał w ostatnich latach spore kłopoty, bo klub przeżywał poważne problemy finansowe. Ale to już przeszłość. Żalgiris stanął na nogi, a zespół został poważnie wzmocniony. W pierwszym składzie drużyny z Kowna jest teraz ośmiu Litwinów, czterech Amerykanów i dwóch Słoweńców. W środę o godz. 18.40 zagra z mistrzem Polski Asseco Prokomem Gdynia. Relacja na żywo w Sport.pl
Wśród Litwinów jest aż pięciu brązowych medalistów tegorocznych mistrzostw świata w Turcji - Paulius Jankunas, Martynas Pocius, Mantas Kalnietis, Tomas Delininkaitis i Tadas Klimavicius. Pocius, Kalnietis i Klimavicius grali w Żalgirisie już w poprzednim sezonie, Jankunas przyszedł z BC Chimki, a Delininkaitis z PAOK Saloniki. Na mistrzostwach świata Litwini przegrali tylko jedno z dziewięciu spotkań - półfinał z USA (74:89), a w meczu o brązowy medal pokonali Serbię 99:88. Z graczy Żalgirisu najlepiej grali w Turcji Kalnietis (średnio 9,8 pkt i 3,4 asysty) oraz Pocius (średnio 9,6 pkt, 13 pkt w meczu z Amerykanami).

Słoweńcy w zespole z Kowna to Aleksandar Capin i Mirza Begić (obaj byli już przed rokiem), natomiast Amerykanie to Marcus Brown, Travis Watson oraz dwaj nowi gracze - DeJuan Collins i mało znaczący w drużynie Omar Samhan. Dla Collinsa jest to powrót do Kowna, bo Amerykanin był już graczem Żalgirisu w latach 2007 i 2008. Potem grał w Rosji, Hiszpanii i Grecji.

W dwóch pierwszych meczach Euroligi - z Partizanem i Maccabi - obcokrajowcy byli jednak w cieniu Litwinów. Najlepsi w tych spotkaniach byli w Żalgirisie Jankunas (średnio 12,5 pkt, pięć zbiórek i 2,5 asysty) i Pocius (11,5 pkt i dwie asysty). Pocius zagrał świetnie zwłaszcza z Partizanem, a Jankunas był najlepszy w Żalgirisie w meczu z Maccabi.

W niedzielę Żalgiris wygrał u siebie w lidze VTB (gra w grupie z Prokomem) z VEF Ryga 84:71, a nowy trener Aco Petrović oszczędzał w tym spotkaniu swoich liderów. Pocius i Brown nie zagrali w ogóle, Kalnietis grał 14 minut, a Jankunas niecałe cztery.