Sport.pl

Krzysztof Szubarga: Szkoda, że ominęła mnie Euroliga

- Mam nadzieję, że wskazówki, które systematycznie przekazuje mi trener Tomas Pacesas sprawią, że w przyszłości będę dużo lepszym graczem - mówi koszykarz Assseco Prokom Gdynia Krzysztof Szubarga.
Stań się fanem Trójmiasto - Sport.pl na portalu Facebook

Szubarga wrócił do gry po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją kolana, zdążył już rozegrać osiem spotkań.

- Można powiedzieć, że moje kolano jest już w pełni zdrowe. Podczas treningów czy meczów po solidnej rozgrzewce czuję się bardzo dobrze, a co najważniejsze lepiej i pewniej z każdym tygodniem. Mam nadzieję, że teraz tak już będzie i po sezonie wykorzystam wakacje na odpoczynek i spokojne budowanie formy - mówi na oficjalnej stronie gdyńskiego klubu Szubarga, który przed sezonem jako pierwszy podpisał kontrakt z Prokomem. - Byłem zadowolony z powodu decyzji i propozycji trenera Pacesasa. Było to dla mnie ogromne wyróżnienie, mieć szansę zaprezentować się w tak silnym zespole, odnoszącym sukcesy nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Od początku bardzo chciałem z tego skorzystać i skorzystałem. Udało się podpisać kontrakt w Asseco, lecz niestety kontuzja odniesiona w meczu polskiej kadry uniemożliwiła występy w najważniejszych rozgrywkach w Europie - Eurolidze. W tym sezonie nie udało się tam zadebiutować, ale cały czas mam nadzieję, że ten moment jeszcze nastąpi.

Szubarga chwali sobie współpracę z Pacesasem, który też grał na pozycji rozgrywającego. - Trener był świetnym rozgrywającym. Mam nadzieję, że wskazówki, które systematycznie mi przekazuje sprawią, że w przyszłości będę dużo lepszym graczem. Staram się na parkiecie korzystać z podpowiedzi trenera. Czasami się udaje, innym razem jest gorzej, ale dążę do tego aby jego myśl wdrażać do gry naszej drużyny - mówi koszykarz Prokomu.

W środę o godz. 20 koszykarze Prokomu rozegrają u siebie zaległy mecz z AZS Koszalin. Jeśli wygrają, będą liderem TBL.

Polecamy - Trójmiejski sport na żywo



Więcej o: