Sport.pl

Rewanż za walkę o brązowy medal. Energa Czarni Słupsk kontra Trefl Sopot

W PLK pierwsze w tym sezonie derby Pomorza. Energa Czarni Słupsk i Trefl Sopot będą chciały zatrzeć złe wrażenie po porażkach z Anwilem Włocławek.
W ostatniej kolejce Tauron Basket Ligi, kiedy Czarni przegrali we własnej hali z Anwilem (72:81), Trefl pauzował.

- Chcieliśmy mieć jak najmniejszą liczbę porażek. Przegraliśmy już z Anwilem, dlatego też do Słupska jedziemy po zwycięstwo - mówi Łukasz Koszarek i dodaje: - Po serii trzech wyjazdów dostaliśmy w ostatniej kolejce pauzę. To pozwoli na zregenerowanie sił.

Podczas starcia z drużyną z Kujaw Czarnych obserwował trener Trefla Karlis Muiznieks. Dostał więc ciekawy materiał do analizy. Anwil pokazał jak grać poprawnie pod koszem oraz na obwodzie. A że Trefl ma środkowego w dobrej formie - Johna Turka oraz skutecznych obwodowych - Koszarka, Łukasza Wiśniewskiego i Adama Waczyńskiego, to może wykorzystać te wskazówki. Z drugiej strony w starciu z Anwilem Czarni, przez niemal całą drugą połowę musieli radzić sobie bez podstawowego obrońcy Stanleya Burrella (dostał dwa faule niesportowe).

- Kiedy go straciliśmy, wszystko przestało iść po naszej myśli, a podania nie trafiały tam, gdzie powinny - mówi trener Czarnych Dainius Adomaitis.

Jego drużyna będzie musiała uważać na nowego Amerykanina w Treflu Vonteego Cummingsa. Obrońca wystąpił już co prawda w meczu z Anwilem (przegrana Trefla 71:72), ale na boisku spędził tylko 44 s.

- W każdym kolejnym spotkaniu powinien wnosić do gry coraz więcej. To doświadczony zawodnik z bardzo bogatą przeszłością. Liczymy więc na jego wsparcie - dodaje Koszarek.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: