Sport.pl

Koniec Vonteego Cummingsa i Jamelle'a Horne'a w Treflu Sopot?

Vonteego Cummings i Jamelle Horne, choć przed sezonem kreowani byli na liderów Trefla Sopot, jak na razie spisują się poniżej oczekiwań. Wielce prawdopodobne, że wkrótce obaj będą musieli pożegnać się z klubem.
Za zwolnieniem Horne'a przemawia przede wszystkim słaba skuteczność, szczególnie w rzutach za trzy punkty. Horne trafia tylko 27 procent rzutów. Jak podkreśla dyrektor sportowy Trefla Tomasz Kwiatkowski Horne lepiej czułby się w klubie, który nie ma wysokich ambicji, jeśli chodzi o wynik. - U nas cele sportowe są jasno wyznaczone, mamy dobrych zawodników i Jamelle musi z nimi rywalizować. Dla niego to jest ciężka szkoła - mówi Kwiatkowski portalowi SportoweFakty.pl. Ostrzej o Hornie wypowiada się trener sopocian Karlis Muiznieks. - Dla mnie Adam Waczyński jest zdecydowanie lepszym zawodnikiem niż Horne

W jeszcze gorszej dyspozycji niż Horne jest Cummings, którego forma fizyczna pozostawia wiele do życzenia. Amerykanin, w przegranym przez Trefla meczu z Siarką Tarnobrzeg grał tylko w pierwszej połowie. W drugiej ani razu nie wszedł parkiet. Klub nie chce jednak deklarować, czy zamierza rozwiązać kontrakt z Cummingsem. - Staramy się nie podejmować pochopnych decyzji, ale oczekujemy, że w najbliższych meczach Vonteego udowodni nam, że wciąż potrafi grać na wysokim poziomie - mówi Kwiatkowski. Mniej optymistyczny jest Muiznieks. - Jeśli chodzi o Cummingsa to na dzisiaj nie wiem, czy będzie on w stanie dojść do swojej optymalnej formy - przyznaje trener Trefla.

Więcej o: